Domowa spiżarka Jestem tym, co jem

Kiszone cytryny – bogactwo smaków

Kiszone cytryny

Ostatnio w mojej kuchni powstało sporo nowości, a szczególnie tych fermentowanych. Wpadłam w istny szał kiszenia. I tak poprzez warzywa takie jak cukinia, marchew, kalarepa i pomidory doszłam do kiszenia cytryn. Już sama zalewa, która powstała była bardzo zachęcająca. Mocno kwaśno słona, lekko ostra, bardzo wyraźna w smaku!

Do zakiszenia cytryn zmobilizowała mnie pani Ania, która narobiła mi „smaka” na marokański tajine. Jest to potrawa warzywna lub mięsno-warzywna, specjalnie doprawiona orientalnymi przyprawami. Dużą rolę grają tutaj właśnie kiszone cytryny, które wolno zapiekane z mięsem i warzywami w specjalnym naczyniu tworzą zjawiskową mieszaninę smaków.

Kiszona cytryna może być dodatkiem do wielu dań zapiekanych i duszonych. Jej wyraźny smak podkręca codzienne dania, zamieniając je w niezwykłe. Można je oczywiście jeść także na surowo, dodając do sałatek lub prosto na kanapkę.

Nie zapominajmy o zalewie z kiszonych cytryn! Ten cudowny płyn wzbogaci smak naszych surówek i jakichkolwiek sosów sałatkowych nie dość, że o smak to jeszcze o dobroczynne dla naszych jelit bakterie kwasu mlekowego.

Niestety nie zdobyłam ekologicznych cytryn, a takie byłyby najlepsze do zakiszenia.

Na szczęście jest prosta metoda na to, aby pozbyć się zbędnej chemii ze skórki cytryny.

Wystarczy namoczyć nasze cytryny najpierw w wodzie z sodą na 12 godzin, a potem w wodzie z octem cytrynowym na kolejne 12 godzin. Po takim zabiegu możemy nasze cytryny jeszcze dodatkowo wyszorować i dobrze opłukać, ale już bez tego zabiegu wyraźnie widać różnicę w wyglądzie skórki. Na zdjęciu poniżej po lewej stronie są cytryny wymoczone z matową skórką, a po prawej świeżo zakupione, błyszczące od nadmiaru substancji konserwujących.

Przepis na kiszone cytryny
Składniki:

  • cytryny, najlepiej bio
  • czosnek
  • liść laurowy
  • ziarna kolendry
  • kolorowy pieprz
  • suszone małe ostre papryczki
  • ziarna ziela angielskiego
  • woda
  • sól kłodawska, nieoczyszczona

Przygotowanie:

Jeśli nie mamy cytryn bio, to zakupione cytryny musimy wymoczyć najpierw w wodzie z sodą (na litr wody 1 łyżka sody oczyszczonej) przez 12 godzin, a następnie w wodzie z octem (na litr wody ½ szklanki octu spirytusowego) również przez 12 godzin. Po namoczeniu cytryny dokładnie płuczemy i możemy je jeszcze dodatkowo wyszorować.

Następnie cytryny kroimy na cztery części. Na dno każdego, uprzednio wyparzonego słoika, układamy liście laurowe, ziarna kolendry, kolorowe ziarna pieprzu, ziele angielskie oraz kilka ostrych papryczek. Aby przyspieszyć proces fermentacji możemy wrzuć ukiszony wcześniej ząbek czosnku (klik). Jeśli nie masz osobno zakiszonego czosnku, zawsze możesz wykorzystać taki z dna kiszonych ogórków 🙂 A jeżeli nie masz takiej możliwości wrzuć po prostu surowy ząbek czosnku, a fermentacja potrwa trochę dłużej. Jest też możliwość zaszczepić kiszone cytryny łyżeczką ukiszonej wody w jakichkolwiek innych kiszonek jakie masz.
Przystępujemy do układania cytryn w słoiku. Należy je tak ułożyć, aby po zalaniu solanką nic nie wystawało ponad jej powierzchnię.
Solanka to przegotowana, ostudzona woda z solą kłodawską w proporcji 1 łyżka soli na 1 litr wody.

Słoiki zamykamy wyparzonymi nakrętkami i odstawiamy w ciepłe miejsce, najlepiej na jakiejś podstawce, która będzie łapać solankę, która może uciekać ze słoików podczas fermentacji.

Kiszone cytryny powinny być gotowe po kilku tygodniach. Moje cytryny, które zaszczepiłam ząbkiem ukiszonego czosnku, były ukiszone po 3 tygodniach.

Smacznego i na zdrowie!

Kuknij co dobrego jeszcze na Zdrowej Brzózce 😉

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Kamila Bachula - szczęśliwa mężatka, z wykształcenia jest nauczycielem języka angielskiego, ale z zamiłowania tworzy bloga Zdrowa Brzózka, który powstał z potrzeby serca. W 2009 roku weszła do niestety rosnącego w liczbę grona CUdaków za sprawą zdiagnozowanego schorzenia Colitis Ulcerosa (WZJG). Świadomie szukając przyczyny tej choroby autoimmunologicznej odkrywa świat zdrowego żywienia i zrównoważonego stylu życia, czego rezultatem jest blog Zdrowa Brzózka. Kamila kocha jogę i podróże motocyklowe, uwielbia gotować dla siebie i bliskich, ale także lubi wiedzieć co je.