Jestem tym, co myślę Zrozumieć i pokochać swoje ciało

Joga – posłuchaj swojego ciała

joga-posluchaj-swojego-ciala

„Możesz więcej niż podpowiada Ci umysł” –  to słowa znanej polskiej trenerki fitness, które długo dźwięczały w mojej głowie. Bardzo lubiłam ten doping podczas domowych treningów, jednak stan mojego zdrowia nie zawsze pozwalał mi na wyciskanie z siebie ostatniej kropli potu… Kiedy zainteresowałam się jogą i jej zupełnie odwrotnym podejściem do ciała, zaczęłam rozumieć, że zamiast strofować swoje ciało i zmuszać je ciągle do czegoś więcej, powinnam posłuchać tego, co do mnie mówi, aby wiedzieć kiedy mogę zrobić coś więcej.

Fitness to bardzo przyjemna forma ruchu, która w szybkim tempie rozwija  ciało, dając tą pozytywną energię i mobilizację w postaci sporej dawki endorfin. Jednak z biegiem czasu doszłam do wniosku, że to sport dla zupełnie zdrowych ludzi, którzy mogą sobie pozwolić na taki wysiłek organizmu. Dla mnie fitness stał się dodatkowym i jakże zbędnym stresorem ciała. Moim zdaniem dla osób, które borykają się z jakąkolwiek formą autoagresji w organizmie, najlepszą formą ruchu jest joga, która uczy tego, jak współgrać z obecnym stanem naszego ciała i jak z nim nie walczyć.

Autoagresja immunologiczna to stan organizmu, który jest spowodowany różnymi czynnikami. Oprócz tych zewnętrznych jak zanieczyszczone środowisko, toksyny, śmieciowe jedzenie, używki, brak snu, pośpiech, stres, jest też czynnik wewnętrzny, którym jesteśmy my sami, a dokładniej nasze podejście do nas samych, do naszego ciała, ducha, umysłu. Może nam się wydawać, że żyjemy ze sobą w zgodzie, a po kilku sesjach u psychoterapeuty okazuje się, że na przestrzeni wielu lat wykształciliśmy w sobie jakiś autoagresywny schemat zachowania, który podstępnie warunkuje stan naszego zdrowia i samopoczucia. Myślę, że warto mieć taką świadomość, bo to pierwszy krok do tego, aby zainicjować zmianę. Joga, zaraz po psychoterapii, jest cudownym narzędziem do przeprowadzenia przemiany z nieświadomości do świadomości obecnego stanu swojego ciała, ducha i umysłu, a jednocześnie do pracy nad sobą.

Podczas praktyki jogi z uwagą i skupieniem wchodzimy w asany, które wzmacniają  i otwierają poszczególne części ciała. Dobry nauczyciel podczas praktyki tłumaczy to, na czym skupia się praca, oraz podpowiada w jaki sposób zaobserwować  reakcję naszego ciała. To bardzo cenne uwagi, które pozwalają zgłębić wiedzę na temat mocnych i słabszych stron naszego ciała. Na początku praktyki jogi przez długi czas miałam problem z otwarciem barków, w których kumuluje się stres. Uważnie obserwuję ten wspaniały proces uwalniania blokady w tym miejscu. Są dni kiedy bez problemu otworzę barki, ale są też takie kiedy nie chcą puścić. Wtedy kieruję tam oddech i delikatnie uwalniam napięcie, ale tylko tyle, na ile mi pozwolą. Nic na siłę! Oprócz ogólnego samopoczucia i odczucia pracy mięśni to właśnie oddech (klik) bardzo szybko podpowiada czy dana asana jest dla nas dzisiaj w porządku, czy nie. Jeśli ciało dobrze się czuje w asanie, oddech jest spokojny, równy i głęboki. Jeśli jednak dla ciała to ustawienie to za dużo, oddech natychmiast przyspiesza i nerwowo się skraca.

Dzięki uważnej praktyce jogi uczymy się naszego ciała, ale też nabieramy do niego ogromnego szacunku. Uczymy się również integracji ciała z duszą i umysłem, co jest nie lada wyczynem w dzisiejszych czasach, kiedy mamy za dużo wszystkiego na głowie. Widząc nasze postępy w praktyce zaczynamy coraz bardziej doceniać swoje ciało, co z kolei skutkuje jeszcze lepszym samopoczuciem i uwolnieniem od napięć. Dla mnie odkrywanie piękna w sobie to rozwojowa przygoda i bardzo ciekawe doświadczenie. Powoli zaczynam rozumieć, akceptować i prawdziwie kochać. Jestem wdzięczna samej sobie za to, że powoli przestaję walczyć ze sobą.

joga-posluchaj-swojego-ciala-3

 

 

 

Kuknij co dobrego jeszcze na Zdrowej Brzózce 😉

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Kamila Bachula - szczęśliwa mężatka, z wykształcenia jest nauczycielem języka angielskiego, ale z zamiłowania tworzy bloga Zdrowa Brzózka, który powstał z potrzeby serca. W 2009 roku weszła do niestety rosnącego w liczbę grona CUdaków za sprawą zdiagnozowanego schorzenia Colitis Ulcerosa (WZJG). Świadomie szukając przyczyny tej choroby autoimmunologicznej odkrywa świat zdrowego żywienia i zrównoważonego stylu życia, czego rezultatem jest blog Zdrowa Brzózka. Kamila kocha jogę i podróże motocyklowe, uwielbia gotować dla siebie i bliskich, ale także lubi wiedzieć co je.