Jestem tym, co jem

Pulpa z selera naciowego – jak ją wykorzystać?

Pomysły na wykorzystanie pulpy selera naciowego

Nie znoszę wyrzucania jedzenia. Robię to jedynie w ostateczności, kiedy czegoś nie dopilnuję i coś się zepsuje. Pijąc codziennie sok z selera, pozostaje sporo pulpy. Przez pierwsze dni kuracji nie miałam pomysłu co z nią zrobić, ale potem zaczęły się pojawiać 🙂 Potrzeba matką wynalazku.

Sok z selera naciowego oczyszcza i wzmacnia cały organizm. Poznaj jego niezwykłe działanie (klik).

Pulpa z selera zawiera sporo błonnika. Już samo picie soku z selera świetnie usprawnia trawienie i oczyszczanie się jelit. Spożywanie dodatkowo potraw z pulpą selerową wzmocni efekt oczyszczania jelit i całego organizmu.

Pierwsze co mi przyszło do głowy, to placki. Bardzo miło zaskoczyłam się smakiem tych placków. Przygotowanie ich to chwila moment.

Przepis na placki z pulpy selerowej:
Składniki:

  • pulpa z 1 selera naciowego
  • 2 jajka
  • 2 łyżki mąki owsianej
  • sól, pieprz, kurkuma, czosnek suszony
  • olej kokosowy do smażenia placków

Przygotowanie:
Pulpę selerową blendujemy z jajkami, mąką i przyprawami. Rozpuszczamy łyżkę oleju koko na patelni. Ciasto nakładamy na rozgrzaną patelnię w formie placków i smażymy z jednej i z drugiej strony.


Do placków idealnie pasuje ajwar. Przepis na domowy ajwar znajdziesz na blogu (klik).

Od placków przeszłam do pasztetu. Chciałam tu uzyskać trochę inny smak i nadać mu więcej wartości odżywczych, dlatego dodałam soczewicy i płatków drożdżowych. Efekt wyśmienity 🙂

Przepis na pasztet z pulpy selera naciowego i czerwonej soczewicy:
Składniki:

  • pulpa z 3 selerów naciowych
  • 1/2 szklanki suchej soczewicy
  • 3 jaja
  • 6 płaskich łyżek mąki owsianej
  • 3 łyżki oleju kokosowego
  • 1 łyżka suszonego czosnku niedźwiedziego
  • 1 łyżeczka kurkumy
  • 2 płaskie łyżeczki soli
  • 2 łyżki płatków drożdżowych
  • pieprz grubo mielony i kminek lub kumin do posypania na wierzch

Przygotowanie:
Soczewicę zalewamy wodą i pozostawiamy przynajmniej na kilka godzin do namoczenia. Następnie płuczemy ją i blendujemy razem z olejem kokosowym na gładką masę.

Pulpę z moich selerów uzyskuję używając sokowirówki szybkoobrotowej, zatem jest ona dość wilgotna. Będzie to mieć znaczenie na pewno podczas pieczenia pasztetu. Jeśli wasza pulpa jest bardzo sucha, dodajcie nieco wody i najpierw zblendujcie samą pulpę z tą odrobiną wody.
Następnie pulpę selerową blendujemy z jajkami, solą, kurkumą, czosnkiem niedźwiedzim, płatkami drożdżowymi i masą soczewicy z olejem kokosowym. Na koniec dodajemy mąkę owsianą i dokładnie mieszamy.

Ciasto przekładamy do formy. Wierzch posypujemy grubo zmielonym pieprzem i kminkiem lub kuminem.

Ciasto możemy upiec albo w formie małych pasztecików muffinek, albo w keksówce. Jeśli muffiny, to pieczemy w 180 stopniach przez 25 – 30 minut, a jeśli keksówka, wydłużamy czas pieczenia do 40 – 45 minut. Jeśli lubimy dobrze wypieczony pasztet możemy go jeszcze przytrzymać dodatkowo z 5 – 10 minut na termooobiegu.

Pulpę z selera możemy także zakisić, tak jak ogórki, czy inne warzywa.
Składniki:

  • pulpa z selera naciowego
  • czosnek
  • liść laurowy
  • przegotowana woda
  • sól kłodawska

Przygotowanie:

Na dno wyparzonego słoika układamy 3 ząbki czosnku i liść laurowy. Nakładamy pulpę selerową z 3 selerów, którą wcześniej zmieszaliśmy z czubatą łyżeczką soli. Dociskamy pulpę w słoiku tak, żeby zostało miejsca od góry na szerokość dwóch palców. To miejsce wypełniamy ostudzoną, przegotowaną wodą. Jeśli wodę „wypije” seler, dolewamy na prawie pełny słoik. Podczas fermentacji woda może uciekać ze słoika, dlatego ustawmy go na talerzyku.
Po 7 dniach seler powinien być już ukiszony.
Aby przyspieszyć proces fermentacji, możemy użyć już ukiszonych ząbków czosnku, które zostały nam po ogórkach 😉
Kiszoną pulpę z selera dodajemy do wszelkich surówek i sałatek.

Smacznego i na zdrowie!

Kuknij co dobrego jeszcze na Zdrowej Brzózce 😉

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Kamila Bachula - szczęśliwa mężatka, z wykształcenia jest nauczycielem języka angielskiego, ale z zamiłowania tworzy bloga Zdrowa Brzózka, który powstał z potrzeby serca. W 2009 roku weszła do niestety rosnącego w liczbę grona CUdaków za sprawą zdiagnozowanego schorzenia Colitis Ulcerosa (WZJG). Świadomie szukając przyczyny tej choroby autoimmunologicznej odkrywa świat zdrowego żywienia i zrównoważonego stylu życia, czego rezultatem jest blog Zdrowa Brzózka. Kamila kocha jogę i podróże motocyklowe, uwielbia gotować dla siebie i bliskich, ale także lubi wiedzieć co je.