Ciało – Umysł – Dusza

Jestem CUDem – Jesteś DUDem

Jestem tym, co myślę

Uważność

Czy zdarza się Wam czasami działać na tzw. autopilocie? Przykładowo wracając z pracy do domu samochodem, czy na piechotę nagle w połowie drogi orientujemy się, że w ogóle nie pamiętamy tego, jak nam minęła przebyta droga… Gdzie były nasze myśli? Może w przeszłości, bo analizowaliśmy jakieś wydarzenie z pracy, które nie do końca poszło według naszych założeń. A może byliśmy w przyszłości planując co i w jakiej kolejności będziemy robić po powrocie do domu. Czy wędrując myślami w przeszłości i przyszłości żyjemy TU i TERAZ?

Przeżywając wkoło nieprzyjemne wydarzenia z przeszłości i planując naszą idealną przyszłość może się nagle okazać, że życie nam ucieka bez naszej świadomości. Nie ma nas tu i teraz, a skoro myślami jesteśmy gdzie indziej to niby w jaki sposób możemy docenić to, co już mamy i to, co dzieje się właśnie w tym momencie. Życie w teraźniejszości okazuję się być wyzwaniem, bo nasz umysł jest przyzwyczajony do błądzenia w przeszłości i przyszłości. Czy nie lepiej przeżywać nasze życie prawdziwie, a nie tylko o nim myśleć i fantazjować?

Przeciwieństwem UWAŻNOŚCI jest ROZTARGNIENIE, czyli rozbiegane myśli nad którymi nie mamy kontroli. Taki stan umysłu często jest powodem wielu kłopotów, ponieważ można narobić w ten sposób wielu głupstw. Tych mniej szkodliwych, jak włożenie czajnika do lodówki, ale i tych bardziej poważnych, jak spowodowanie wypadku na drodze. Ćwiczenie uważności na pewno przyniesie pozytywne zmiany w naszym życiu, chociażby dlatego, że poprawiamy w ten sposób umiejętność koncentracji. Gdy robimy coś w skupieniu, efekt naszej pracy jest lepszy. Mamy w ten sposób większą kontrolę nad swoim działaniem, a tym samym popełniamy mniej błędów. W moim życiu jest jej coraz więcej, ale ciągle ją ćwiczę, ponieważ taka umiejętność ucieka kiedy jej nie praktykujemy.

Brak uważności w naszym życiu, oprócz problemów z koncentracją, może też powodować problemy w naszych relacjach z najbliższymi. Tyle się teraz mówi o tym, że ilość rozwodów w dzisiejszych czasach jest przerażająca i ciągle rośnie. Wydaje mi się, że dzisiejszy świat bombarduje nas zbyt wieloma bodźcami jak telewizja, radio, prasa, telefony komórkowe, internet… Zbyt duża ilość bodźców nie pozwala nam skupić się na własnych myślach, a jeżeli nie wiemy co myślimy, to nie wiemy co czujemy. Jeżeli nie wiemy co czujemy, to nie doceniamy tego co mamy…  A może wystarczy po prostu być bardziej uważnym w naszym związku, aby docenić naszego partnera. Przytoczę tutaj ciekawy cytat z książki Mary Paterson „Mnisi i Ja”, który dobrze zobrazuje to, co mam na myśli:

„Uczestniczyłam kiedyś w warsztacie dotyczącym świadomej komunikacji, prowadził go mężczyzna pozostający w związku małżeńskim od czterdziestu lat. Po zakończeniu kursu jeden z uczniów zadał nauczycielowi następujące pytanie:

– Proszę pana, jak to się dzieje, że nie nudzi się pan, będąc od tak wielu lat z jedną kobietą?

– Nie rozumiem, o co ci chodzi. Wyjaśnij, proszę – odpowiedział nauczyciel.

– No cóż, czy nie ma pan czasem ochoty na jakąś odmianę? – dociekał uczeń.

Nauczyciel znów odpowiedział:

– W dalszym ciągu Cię nie rozumiem. Przepraszam, ale o co właściwie pytasz?

– Jeśli mogę zapytać wprost: czy nie ma pan czasem ochoty być z inną kobietą?

– Co dokładnie masz na myśli, mówiąc „być” z inną kobietą?

– Chodzi mi o to, czy nie ma pan czasem ochoty, no wie pan, przespać się z inną kobietą? – rzucił rozzłoszczony student.

Nauczyciel odparł na to:

– A dlaczego miałbym chcieć sypiać z inną kobietą? Moja żona ma jakieś trzysta tożsamości, a ja zdążyłem do tej pory odkryć nie więcej niż sto z nich. Każdego dnia budzę się podekscytowany myślą, że być może uda mi się dostrzec kolejny aspekt jej osobowości!”

Autorka książki, z której pochodzi powyższy cytat, próbuje przywrócić sens i szczęście swojemu życiu po śmierci swoich rodziców. Zdecydowała się na życie z mnichami buddyjskimi w klasztorze przez czterdzieści dni. Zgłębiając nauki mistrza zen Thich Nhat Hanha powoli uzdrawia swoją duszę. W odniesieniu do powyższego fragmentu książki świetnym podsumowaniem będą słowa mistrza zen:

„Jeżeli nie poświęcasz należytej uwagi osobie, którą kochasz, popełniasz coś w rodzaju morderstwa… Jeżeli jesteś zagubiony we własnych myślach, ponieważ zakładasz, że wiesz już na jej temat wszystko, doprowadzasz do tego, że będzie ona stopniowo umierać. Dzięki uważności twoja świadomość ożywi jednak ten więdnący kwiat… Za sprawą świadomości będziesz w stanie odkryć w niej wiele nowych, cudownych rzeczy – jej radości, jej ukryte zdolności i jej najgłębsze aspiracje. Jeżeli nie ćwiczysz należytej uważności, jak możesz mówić, że kochasz tę osobę?”

W jaki sposób możemy ćwiczyć bycie uważnym?

Swoją uważność, a przy okazji wyciszenie myśli, zaczęłam ćwiczyć kolorując mandale. Kolorowanki dla dorosłych to świetna metoda na relaks po całym dniu. Możesz w tą czynność zaangażować też swoje dzieci. Wspólne kolorowanie pewnie nie da już tak dużego odprężenia, ale przy okazji można nauczyć uważności swoje dzieci.

Kolejnym krokiem była i jest praca z oddechem. Szczególnie przed snem, kiedy pojawiają się natrętne myśli nie dające nam zasnąć wystarczy skierować naszą uwagę na oddech. To wycisza i uspokaja.

Joga to następny etap w pracy nad moją uważnością. Dzięki praktyce jogi mogę połączyć wiele rodzajów uważności na raz. Podczas ćwiczeń skupiam się na sobie, swoim ciele, swoim oddechu, umyśle i emocjach. To daje mi prawdziwe BYCIE TU i TERAZ! Wyraźnie widzę zmianę ciała, ale też umysłu. W ciągu dnia łatwiej mi teraz zapanować nad myślami i wzmocnić koncentrację.

Skupianie uwagi na najprostszych czynnościach, które wykonujemy każdego dnia to też świetny sposób na praktykę bycia uważnym. Przykładowo, kiedy chodzimy, skupmy swoją uwagę na naszych krokach. Zauważmy to w jaki sposób układają się nasze stopy, jaką mamy postawę ciała i czy nasz oddech jest spokojny. Obierając jabłko też możemy doświadczyć zupełnie innych wrażeń kiedy skupimy naszą uwagę tylko i wyłącznie na tej czynności. Nagle poczujemy intensywniej zapach jabłka i wyraźniej zaobserwujemy ruch noża oraz to w jaki sposób manewrujemy dłońmi w trakcie tej czynności. Kiedy skupimy swoją uwagę podczas jedzenia tylko i wyłącznie na czynności spożywania posiłku (a nie na telewizorze), to okaże się że wcale nie potrzebujemy aż tak dużej porcji do zaspokojenia głodu. Zaobserwujemy również, że pojedyncze składniki naszego posiłku maja różną strukturę, a smak stanie się bardziej wyraźny. Posiłek będzie bardziej satysfakcjonujący, a nasz układ pokarmowy lepiej go strawi, ponieważ wszystkie zmysły dają mu znać, że teraz jemy, więc też trawimy.

I tak jest kochani z każdą czynnością, którą wykonujemy. Im większą mamy uwagę nad tym co robimy, lub nad tym co się dzieje w danym momencie, tym lepiej to robimy i bardziej to doświadczamy. Daje nam to większe poczucie satysfakcji i szczęścia. Większa uważność wzmacnia też naszą pewność siebie, ponieważ uczucie kontroli nad tym co się dzieje tu i teraz dodaje nam skrzydeł! A na zakończenie tego przydługawego postu, dla wytrwałych, jeszcze jeden cytat Thich Nhat Hanha:

„Wielokrotnie piłeś herbatę i nawet o tym nie wiedziałeś, ponieważ byłeś zaabsorbowany troskami… Jeżeli nie wiesz, jak pić swoją herbatę w uważny sposób i z należytym skupieniem, tak naprawdę wcale nie pijesz herbaty. Pijesz swój smutek, swój strach, swój gniew – zamykając sobie w ten sposób drogę do szczęścia.”

Ten tekst został także opublikowany na portalu informacyjnym TYGODNIKA TEMI w dziale ZDROWIE I URODA. (KLIK)

Kuknij co dobrego jeszcze na Zdrowej Brzózce 😉

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Kamila Bachula - szczęśliwa mężatka, z wykształcenia jest nauczycielem języka angielskiego, ale z zamiłowania tworzy bloga Zdrowa Brzózka, który powstał z potrzeby serca. W 2009 roku weszła do niestety rosnącego w liczbę grona CUdaków za sprawą zdiagnozowanego schorzenia Colitis Ulcerosa (WZJG). Świadomie szukając przyczyny tej choroby autoimmunologicznej odkrywa świat zdrowego żywienia i zrównoważonego stylu życia, czego rezultatem jest blog Zdrowa Brzózka. Kamila kocha jogę i podróże motocyklowe, uwielbia gotować dla siebie i bliskich, ale także lubi wiedzieć co je.