Dom bez chemii Domowa apteczka Jestem tym, co jem

Szungit i krzemień – naturalne filtry do wody

Szungit i krzemień – naturalne filtry do wody

Woda stanowi 70% naszego ciała. Ta informacja jest wystarczająca, aby zdać sobie sprawę, że temat wody jest dla nas istotny. Codzienne picie czystej wody w ilości 2 litrów dziennie to bardzo korzystny nawyk dla naszego zdrowia, ponieważ to gwarantuje nam odpowiednie nawodnienie organizmu. W upalne dni powinniśmy pić jej nawet więcej, ponieważ wraz z potem tracimy sporo naszych wodnych zasobów. Jednak jaką wodę wybrać? Mineralną? Kranówkę? Czy filtrowaną?

Dlaczego warto się odpowiednio nawadniać? (klik)

Kiedyś preferowałam wodę wysokozmineralizowaną i taką też polecałam, jeśli ktoś mnie o to zapytał. Jednak z czasem doszłam do wniosku, że minerały mogę dostarczyć sobie wraz z pożywieniem, a generowanie tylu plastikowych butelek miesięcznie po prostu zaczęło mnie boleć. Tak samo świadomość tego, że wraz z wodą z butelki, spożywam cząsteczki plastiku, nie dawała mi spokoju.

Sposoby na redukcję plastiku w naszym otoczeniu (klik)

Przeszłam na wodę z kranu filtrowaną bardzo znanym filtrem, który oczyszcza wodę z chloru i metali pochodzących z instalacji wodno- kanalizacyjnych oraz ograniczają ilość osadzającego się kamienia. Obecnie na rynku znajdziemy szereg takich uzdatniaczy wody. Jednak wadą tych filtrów jest to, że pozostawiają one wodę praktycznie jałową, bez minerałów, dlatego często dodawałam szczyptę soli kłodawskiej, która delikatnie mineralizuje przefiltrowaną wodę i dodatkowo wzmacnia jej działanie nawadniające, ponieważ dzięki zawartości soli woda pozostaje dłużej w naszych komórkach, tym samym skuteczniej je oczyszcza.

Przez jakiś czas było mi z tym wygodnie, ale znowu pojawiły się pytania o jakość tej wody, którą przecież codziennie piję w dość sporych ilościach. Pojawił się także temat strukturyzacji wody. Woda strukturyzowana to taka, której struktura jest naturalna, czyli pierwotna. Taka struktura występuje w wodzie w strumieniach górskich i źródełkach. Tylko taka woda jest w stanie najskuteczniej nawodnić nasze ciało, ponieważ jej struktura jest zgodna ze strukturą naszych komórek. I wtedy zapytałam mojej ulubionej naturoterapeutki jaką wodę ona pije. Odpowiedź brzmiała szungit i krzemień.

Szungit i krzemień to kamienie, które są naturalnymi filtrami wody, a dodatkowo wzbogacają naszą wodę o minerały, i jakby było tego jeszcze mało, strukturyzują wodę do postaci naturalnej.

KRZEMIEŃ

Krzemień to skała krzemionkowa, kiedyś używana do produkcji narzędzi i broni, a dzisiaj wykorzystywana jako surowiec w przemyśle ceramicznym lub w celach dekoracyjnych. Krzemień możemy zastosować również jako naturalny filtr do uzdatniania wody. Dzięki wodzie oczyszczonej krzemieniem dostarczamy swojemu organizmowi również krzemu, który jest niezbędny do tworzenia się chrzęstnej tkanki łącznej układu kostno- ruchowego. Krzem jest pierwiastkiem komunikacji w naszym organizmie. Dzięki niemu mózg „wie” co się dzieje w naszym ciele i kontroluje proces jego wzrostu i rozwoju.

Krzemień nadaje wodzie smak górskiego strumienia. Woda krzemowa ma właściwości bakteriobójcze i przeciwwirusowe. Jest nasycona krzemionką, która wpływa na usuwanie toksyn z organizmu, łagodzi bóle głowy oraz bóle mięśni po nadmiernym wysiłku. Krzemień wzmacnia system odpornościowy, dodaje witalności. Ma nieoceniony wpływ na skórę, oczyszcza ją, wygładza i usuwa podrażnienia.

Wodę krzemowa stosujemy także do:

  • płukania włosów
  • łagodzenia podrażnień skóry po goleniu
  • zapobiegania parodontozie poprzez płukanie tą wodą zębów po ich umyciu
  • codziennej pielęgnacji skóry
  • jako dodatek do wody, którą podlewamy rośliny domowe i drzewa owocowe oraz warzywa
  • namaczania nasion co zwiększa ich zdolność do kiełkowania

SZUNGIT

Szungit to rodzaj węgla kopalnego o najwyższej zawartości pierwiastka węgla (do 99% masy). Najbardziej szlachetna postać szungitu posiada czarne zabarwienie i połysk jak kryształ. Występuje w osadach w okolicy miejscowości Szunga w Karelii w północno-zachodniej Rosji (stąd nazwa). Niestety ciężko go zdobyć i jest dość drogi. Łatwiej dostępna i tańsza postać szungitu przypomina wyglądem bardziej węgiel.

Szungit w kontakcie z wodą usuwa zanieczyszczenia, takie jak: azotyny, metale ciężkie, węglowodory chlorowane, pestycydy, dioksyny, fenole, produkty naftowe, bakterie, wirusy. Jednocześnie nasyca wodę w potrzebne makro i mikroelementy.

W 1985 roku zauważono, że szungit posiada w swojej budowie fulereny, czyli wyjątkowe cząsteczki, które są molekułami o szczególnej budowie jak piłka nożna. W latach 90-tych potwierdzono prozdrowotne właściwości szungitu badaniami. W tym czasie w Rosji oficjalnie rozpoczęto jego stosowanie w filtrach do wody. Obecnie trwają badania nad antynowotworowym działaniem szungitu.

Woda szungitowa i jej niezwykłe właściwości:

  • oczyszcza nasz przewód pokarmowy ze szkodliwych bakterii i pasożytów
  • reguluje pracę układu pokarmowego
  • ma właściwości przeciwzapalne
  • pomaga na bóle i obrzęki stawów
  • ma działanie przeciwbólowe
  • pomaga w infekcjach górnych dróg oddechowych oraz przy zapaleniach dziąseł
  • przyspiesza gojenie się ran
  • niweluje uczucie chronicznego zmęczenia
  • jest stosowana w kosmetykach przeciwzmarszczkowych
  • normalizuje procesy nerwowe
  • zwiększa odporność na stres
  • wspomaga wzrost roślin i zwiększa plony
  • pomaga przy piasku w nerkach, kamieniach żółciowych, wrzodach zewnętrznych i wewnętrznych
  • przeciwdziała łysieniu i wzmacnia włosy

Wodę szungitową możemy oczywiście pić codziennie jak zwykłą wodę, ale możemy ją także stosować do wszelkich płukanek (gardła, włosów), oraz do przemywania skóry. Możemy jej użyć także do kąpieli oraz do podlewania kwiatów i innych roślin. W gospodarstwach domowych poi się nią zwierzęta.

Szungit ma działanie, które chroni nas przed promieniowaniem elektro-magnetycznym. Kamienie szungitowe są stosowane jako naturalne odpromienniki, które są noszone w postaci biżuterii oraz jako płytki, które są wkładane do futerałów na telefony komórkowe, aby zmniejszyć ich promieniowanie.

SZUNGIT + KRZEMIEŃ

Jak przygotować wodę szungitową z krzemieniem?

Na 1 litr wody stosujemy 50 g szungitu i 10 g krzemienia. Kamienie najpierw należy dobrze wypłukać pod bieżącą wodą, aż wypłuczemy ciemny osad. Następnie wkładamy je na dno czystego dzbanka i zalewamy wodą z kranu. Przy pierwszym użyciu musimy poczekać 3 dni, aż woda będzie zdatna do wypicia, a następnie uzupełniamy wodę w dzbanku i pozostawiamy ją na 12 godzin, aby zaszły procesy jej uzdatniania. Przefiltrowaną wodę należy spożyć do 24 godzin. Polecam filtrować wodę w dwóch większych dzbankach na zmianę, aby mieć zawsze pod ręką świeżą wodę do wykorzystania.

Pamiętajmy o tym, aby nie zlewać wody do picia do samego dna dzbanka, ponieważ na jego dnie przy kamieniach pozostają związki szkodliwe. Należy pozostawiać ok 3 cm wody znad kamieni. Co 2 tygodnie dobrze jest przepłukać kamienie i umyć dzbanek, aby pozbyć się osadu. Zaleca się wymianę kamieni do 3 miesiące. Zużyte kamienie mogą być nadal używane do filtracji wody dla roślin. Możemy je także podsypać pod rośliny jako warstwę filtrującą.

Czasami zdarza się, że na kamieniach szungitowych pojawia się z czasem zabarwienie jak rdza. Dzieję się tak, ponieważ mniej szlachetne odmiany są często zanieczyszczone pirytem – minerałem żelaza z gromady siarczków. W kontakcie z wodą dochodzi do rdzawego zabarwienia. Jeśli zauważymy takie kamienie w swoim dzbanku, lepiej będzie je usunąć i zastosować dla roślin.

Szungit szlachetny, który jest trudniej dostępny i też droższy, na pewno nie będzie mieć rdzawego zabarwienia. Taki szlachetny kamień posłuży nam już dożywotnio, nie ma potrzeby go wymieniać, ponieważ ma on właściwości regeneracyjne.

Aktualizacja wpisu z dn. 26-03-2021

SZUNGIT SZLACHETNY

Redukcja używanego plastiku w moim domu zaowocowała odkryciem naturalnych filtrów do wody. Dzięki szungitowi i krzemieniu mocno zredukowaliśmy ilość plastikowych butelek, a dodatkowo zyskaliśmy nowe i wyjątkowe właściwości wody do picia.

We wrześniu 2019 roku zakupiłam mieszankę tych kamieni i od tamtej pory w domu piję głównie wodę uzdatnianą za ich pomocą. Jak korzystać z tych kamieni opisałam na swoim blogu.

Jednak po przeczytaniu książki o szungicie, zdecydowałam się zakupić szlachetną odmianę szungitu. Do tej pory stosowałam szungit trzeciej kategorii, który wyglądem przypomina węgiel. Książka, w której autorka (rodowita Rosjanka), opisuje swoje doświadczenia z szungitem szlachetnym, zachęciła mnie, aby jednak zainwestować w najlepszą jakość tego kamienia.

Na zdjęciach i filmie widać wyraźną różnicę pomiędzy jednym, a drugim gatunkiem. Szungit szlachetny pięknie się błyszczy. Mam wrażenie, że jest też lżejszy.

Moc szlachetnego szungitu jest na tyle mocna, że wystarczy tylko 10 – 20 gram tego niezwykłego kamienia na 1 litr wody, aby ją oczyścił i nasycił swoimi zdrowotnymi cząsteczkami – fulerenami.

Fuleren to forma węgla w postaci dużej kulistej cząsteczki przypominającej kształtem piłkę nożną. Ta wyjątkowa budowa cząsteczki odpowiada za jej bardzo silne działanie antyoksydacyjne, nawet wiele tysięcy razy silniejsze od działania witaminy C i E. Dzięki fulerenom właśnie woda szungitowa nabiera właściwości silnie przeciwzapalnych.

Jak pisze autorka książka:

„Cząsteczka tradycyjnego antyoksydantu zużywa się i zmienia, kiedy oddziałuje na wolne rodniki. Łączy się z nim, tworząc nieszkodliwe wiązanie. Do Neutralizacji jednego wolnego rodnika niezbędna jest cząsteczka antyoksydantu. W ten sposób utrzymywana się naturalna równowaga. Cząsteczka fulerenu ma ten sam efekt (przywrócenie naturalnej równowagi), ale uzyskuje go w inny sposób. Wolne rodniki stymulują nie tylko sąsiadujące biocząsteczki, ale mogę również wiązać się między sobą i wzajemnie neutralizować. (…) Fuleren nie jest przy tym zużywany: może on przetrwać neutralizację wolnych rodników setki, a nawet tysiące razy.”

Warto tutaj podkreślić, że woda nasyca się nie tylko fulerenami, ale także takimi pierwiastkami jak magnez, potas, siarka, wapń, czy fosfor. Ilość zawartych pierwiastków w szungicie może się różnić.

Szlachetna odmiana zawiera największą ilość węgla i fulerenów, bo prawie 98% całkowitej masy. Wydobywany jest wyłącznie ręcznie, ponieważ znajduje się w trudno dostępnych żyłach. Jego działanie jest w zasadzie dożywotnie, ponieważ kamień ma właściwości samoregeneracyjne. Wystarczy co kilka miesięcy wystawić kamienie na bezpośrednie promieniowanie słoneczne przez cały dzień.

Pijąc wodę szungitową od razu wyczuwamy różnicę. Jest dużo przyjemniejsza w smaku i taka orzeźwiająca, jak woda z naturalnych źródeł. Widoczna jest również różnica w jej strukturze, kiedy się ją nalewa do szklanki. Nie wiem dokładnie jak opisać tą różnicę, ale jej strumień jest jakby bardziej obły i zwarty.

Oprócz kamieni do filtrowania wody, zainwestowałam również w piramidy, które działają jak naturalne odpromienniki. Piramidy ustawiłam w pokojach przed telewizorem oraz przed komputerem, ponieważ te sprzęty emitują w naszym mieszkaniu najwięcej elektrosmogu. Warto taką piramidkę postawić sobie na biurku w pracy.

W Rosji odbywały się wielokrotne naukowe eksperymenty z udziałem szungitu, aby sprawdzić jego wpływ na zdrowie i samopoczucie człowieka. Wszystkie jednoznacznie potwierdzają jego pozytywny wpływ na nasz organizm.

Gorąco zachęcam do zapoznania się z jego działaniem na własnej skórze, bo tylko tak jesteśmy w stanie prawdziwie poznać jego moc.

Ten tekst został także opublikowany na portalu informacyjnym TYGODNIKA TEMI w dziale ZDROWIE I URODA. (KLIK)

Źródła:

http://www.drkrupka.pl/art_krzem.html

Kuknij co dobrego jeszcze na Zdrowej Brzózce 😉

2 KOMENTARZE

  1. Bardzo ciekawie informacje. Z chęcią zastosowałabym te minerały w swoim domu do oczyszczania wody. Podaj proszę sprawdzone przez Ciebie źródła, gdzie można kupić dobrej jakości szungit i krzemień.
    Pozdrawiam Irmina

    • Na pewno na internecie znajdziesz albo w lokalnych sklepach ze zdrowa żywnością. Ostatnio kupiłam ze strony czary mary. Szykuje się do zakupu tego najbardziej szlachetnego szungitu. Widziałam źródło na allegro 😉

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Kamila Bachula - szczęśliwa mężatka, z wykształcenia jest nauczycielem języka angielskiego, ale z zamiłowania tworzy bloga Zdrowa Brzózka, który powstał z potrzeby serca. W 2009 roku weszła do niestety rosnącego w liczbę grona CUdaków za sprawą zdiagnozowanego schorzenia Colitis Ulcerosa (WZJG). Świadomie szukając przyczyny tej choroby autoimmunologicznej odkrywa świat zdrowego żywienia i zrównoważonego stylu życia, czego rezultatem jest blog Zdrowa Brzózka. Kamila kocha jogę i podróże motocyklowe, uwielbia gotować dla siebie i bliskich, ale także lubi wiedzieć co je.