Dom bez chemii

Wiosenne porządki bez toksyn

U Zdrowej Brzózki wiosenne porządki pełną parą! Postawiłam sobie za cel, aby podczas tych gruntownych porządków nie stosować żadnych sklepowych środków czyszczących i udało się 🙂 . Eliminacja toksycznej chemii z mojego domu odbywała się etapami. Kolejno rezygnowałam z coraz to większej ilości chemicznych specyfików w kolorowych opakowaniach, równocześnie poznając coraz więcej zastosowań naturalnych zamienników. Dzięki temu mogę Wam teraz przedstawić porządkowy niezbędnik Zdrowej Brzózki 🙂 .

Pierwszymi produktami, z których zrezygnowałam były niektóre kosmetyki. Zaczęłam od balsamów i kremów do ciała, które zastąpiłam olejem kokosowym extra virgin (klik) i tak już zostało. Powiększyłam nieco swój naturalny asortyment kosmetycznych mazideł o olej macadamia, czy z pestek moreli. Zupełnie nie tęsknię za fikuśnie pachnącymi balsamami, które poprzez skórę wprowadzały do mojego organizmu wiele obciążających, toksycznych związków. Skóra to nasz największy narząd chłonny – musisz być świadomy tego czym ją traktujesz (klik).

Jeśli chcesz razem ze Zdrową Brzózką świadomie zadbać o swoje zdrowie, wpisz się do newslettera 🙂

Następnym krokiem była rezygnacja z tabletek i nabłyszczaczy stosowanych w zmywarce. Przecież na naczyniach i sztućcach, których używamy podczas jedzenia pozostają szkodliwe związki z tych środków… A już nie wspomnę, o tym ile tych związków wędruje ściekami w obieg wody w naszym środowisku. Planeta Ziemia jest tylko jedna, tak jak i tylko jedno mamy zdrowie! Tutaj z pomocą przyszła mi soda oczyszczona, kwasek cytrynowy i ocet spirytusowy, a jak je stosować w zmywarce dowiesz się tutaj (klik).

Po zmywarce przyszła kolej na pralkę. Zbawienne okazały się orzechy piorące, których łupiny zawierają naturalne saponiny – pieniące się związki z właściwościami czyszczącymi i antybakteryjnymi. Jak stosować orzechy piorące w pralce dowiesz się z wcześniejszego wpisu (klik).

Jeśli chcesz razem ze Zdrową Brzózką świadomie zadbać o swoje zdrowie, wpisz się do newslettera 🙂

Orzechy piorące posłużyły mi również do przygotowania wywaru, który stosuję zamiast szamponu do mycia włosów (klik), ale nie tylko. Wywar z tych orzechów okazał się być skuteczny podczas wszelakich porządków domowych. Myję nim wannę, umywalkę i armaturę w łazience (klik). Dzięki niemu wyeliminowałam także płyn do mycia naczyń! A był to ostatni chemiczny środek, który pozostał w codziennym użytku w moim domu. Teraz w dozowniku obok zlewu zamiast płynu do mycia naczyń, trzymam wywar z orzechów piorących 🙂 .

O utrzymaniu czystości w kuchni bez użycia szkodliwych środków chemicznych już pisałam (klik), ale przypomnę w tym miejscu o niezwykle uniwersalnym zastosowaniu octu spirytusowego. Roztwór octu z wodą w proporcji 1:1 także należy do porządkowego niezbędnika Zdrowej Brzózki. Czasami podrasowuję go kilkoma kroplami olejku eterycznego, przykładowo z drzewa herbacianego, cytrusowego, rozmarynowego lub lawendowego. Ważne, aby użyte olejki oprócz pięknego, naturalnego zapachu miały również właściwości antybakteryjne. Roztwór ten trzymam w spryskiwaczu pod ręką i używam go podczas codziennych czynności czyszczących (blaty kuchenne, płyta gazowa, zlew).

Roztworem octu z wodą umyjemy także wszystkie meble, podłogi pokryte zarówno panelami, jak i płytkami, a także okna i lustra. Jeśli zapach octu będzie zbyt intensywny, wystarczy zmniejszyć jego stężenie, przykładowo 1 część octu na 4 części wody, a w sprzątanym pomieszczeniu rozpylić swoje ulubione olejki eteryczne.

Sprzątanie naturalnymi środkami, o których piszę, wychodzi nieporównywalnie taniej niż stosowanie sklepowych, pięknie opakowanych i pachnących produktów.

Skuteczność naturalnych środków jest taka sama jak sklepowych, a w niektórych przypadkach powiedziałabym, że nawet lepsza.

Stosując naturalne zamienniki uwalniasz swój dom od wielu trujących toksyn, które przenikają do twojego ciała podczas oddychania i bezpośredniego ich kontaktu ze skórą. Zamień swój dom w bezpieczną przestrzeń dla siebie i swoich bliskich, ponieważ na to akurat masz wpływ! A zaoszczędzone pieniądze możesz wydać na lepszej jakości produkty spożywcze 🙂 .

Zachęcam Was kochani do uwolnienia swojego domu od toksyn! 🙂

Pozdrawiam wiosennie,

Wasza Zdrowa Brzózka 🙂

Kuknij co dobrego jeszcze na Zdrowej Brzózce 😉

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Kamila Bachula - szczęśliwa mężatka, z wykształcenia jest nauczycielem języka angielskiego, ale z zamiłowania tworzy bloga Zdrowa Brzózka, który powstał z potrzeby serca. W 2009 roku weszła do niestety rosnącego w liczbę grona CUdaków za sprawą zdiagnozowanego schorzenia Colitis Ulcerosa (WZJG). Świadomie szukając przyczyny tej choroby autoimmunologicznej odkrywa świat zdrowego żywienia i zrównoważonego stylu życia, czego rezultatem jest blog Zdrowa Brzózka. Kamila kocha jogę i podróże motocyklowe, uwielbia gotować dla siebie i bliskich, ale także lubi wiedzieć co je.