Dom bez chemii Domowa apteczka

Płukanie ust olejem – skuteczny detoks

Płukanie ust olejem – skuteczny detoks

Regularny detoks naszego organizmu jest niezbędny w celu zachowania zdrowia w dobrej kondycji. Już w starożytności o tym wiedzieli i stosowali się do wielu zaleceń pomimo tego, że wtedy ich środowisko nie było aż tak zanieczyszczone jak teraz. Dlatego tym bardziej w obecnych czasach wypracowanie w swoich codziennych rytuałach dobrych nawyków oczyszczających nasze ciało jest tak istotne. Jednym z nich może być płukanie ust olejem, lub ssanie oleju.

Na pewno jest Wam już znane przeciwzapalne i przeciwbakteryjne działanie naturalnych, nierafinowanych substancji oleistych. Regularne spożywanie zdrowych tłuszczy to podstawa zdrowej diety. Zdrowych tłuszczy czyli naturalnych i nie poddawanych obróbce termiczne w zbyt wysokich temperaturach. Wszelkie przetworzone, czy utwardzone formy stosowane w produktach sklepowych w ładnych, zachęcających opakowaniach to trucizna…

Dobrej jakości oleje mogą być stosowane leczniczo zarówno wewnętrznie jak i zewnętrznie.

Spożywając je regularnie dostarczamy niezbędnych kwasów tłuszczonych, które potem są wykorzystywane przez nasz organizm m.in. do łagodzenia stanów zapalnych. To samo działanie wykorzystujemy smarując skórę olejami, które łagodzą podrażnienia, przyspieszają gojenie się ran i odżywiają naszą skórę pozostawiając na niej ochronną warstwę.

Olej ma działanie przeciwbakteryjne, a dodatkowo działa jak magnez na toksyczne substancje płynące żyłami w naszym organizmie. Dlatego właśnie płucząc nim jamę ustną, która jest mocno ukrwiona, uzyskujemy doskonały efekt detoksu zarówno z bakterii bytujących w naszych ustach, jak i toksyn płynących w naczyniach krwionośnych.

Do olejowania jamy ustnej najbardziej polecane oleje to olej sezamowy, kokosowy czy oliwa z oliwek. Według mnie najprzyjemniej płucze się usta olejem kokosowym, z uwagi na delikatny smak. Skuteczne płukanie olejem powinno się odbywać rano na czczo, zaraz po obudzeniu przez 15 – 20 minut. Lepsze efekty uzyskamy wypijając przed tym zabiegiem przynajmniej jedną szklankę wody, aby rozrzedzić krew, oraz płucząc dokładnie usta ciepłą wodą.

Są dwie metody stosowania oleju. Możemy albo płukać usta przelewając płyn pomiędzy zębami i płucząc także gardło, albo ssać olej przez zaciśnięte zęby przednią częścią ust. Bardzo ważne jest to, aby tej mieszaniny oleju, śliny, bakterii i toksyn NIE POŁYKAĆ! Należy ją wypluć (najlepiej do kosza, ponieważ olej, a szczególnie kokosowy, będzie twardnieć i zatykać kanalizację), dokładnie wypłukać usta ciepłą wodą i umyć zęby.

Nie bez powodu w mojej domowej paście do zębów znajduje się właśnie olej kokosowy 😉 (klik).

Olejowanie ust stało się moim codziennym rytuałem, podczas którego wykonuję poranną toaletę, dlatego czas 20 minut zupełnie mi nie przeszkadza. Pierwsze efekty jakie można zauważyć pojawią się dopiero po miesiącu regularnego płukania, ale naprawdę warto. Przede wszystkim poprawia się stan zębów i dziąseł, ale z czasem regularne odciążanie organizmu z szkodliwych bakterii i toksyn będzie skutkować szybszą regeneracją całego organizmu, a tym samym zdrowienie z różnych przewlekłych schorzeń.

Na koniec zacytuję autora bloga PALEO SMAK:

„W 1996 roku jedna z codziennych gazet w Indiach poprosiła czytelników o podzielenie się swoimi doświadczeniami i rezultatami płukania ust olejem (to były czasy sprzed powszechnego dostępu do Internetu i czytelnicy pisali papierowe listy do redakcji). Spośród 1041 odpowiedzi 758 zgłaszało uleczenie popularnych chorób i schorzeń: alergii, nawracających przeziębień, próchnicy, chorób dziąseł, infekcji ust, oczu, uszu, nosa i zatok, częstych bóli zębów, głowy, gardła i pleców, pękających ust, opryszczki… „

Dla zainteresowanych tematem olejowania ust polecam lekturę:

https://paleosmak.pl/plukanie-ust-olejem/

Książka „Droga do zdrowia” Michał Tombak

Kuknij co dobrego jeszcze na Zdrowej Brzózce 😉

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Kamila Bachula - szczęśliwa mężatka, z wykształcenia jest nauczycielem języka angielskiego, ale z zamiłowania tworzy bloga Zdrowa Brzózka, który powstał z potrzeby serca. W 2009 roku weszła do niestety rosnącego w liczbę grona CUdaków za sprawą zdiagnozowanego schorzenia Colitis Ulcerosa (WZJG). Świadomie szukając przyczyny tej choroby autoimmunologicznej odkrywa świat zdrowego żywienia i zrównoważonego stylu życia, czego rezultatem jest blog Zdrowa Brzózka. Kamila kocha jogę i podróże motocyklowe, uwielbia gotować dla siebie i bliskich, ale także lubi wiedzieć co je.