Domowa apteczka Zrozumieć i pokochać swoje ciało

Perły Księżniczki – wpis tylko dla kobiet

Wpis tylko dla kobiet, ponieważ mowa tutaj o ziołowych kapsułkach, które odkryłam za pomocą jednej z facebook’owych grup zielarskich 😉 Wielu ciekawych rzeczy można się na takich grupach dowiedzieć. Perły Księżniczki to tampony, które ułatwiają nam, kobietom, zachować nasz układ płciowy w dobrej kondycji 😉 .

Śledząc wpisy w grupie “zielarzy” natrafiłam na hasło “perły księżniczki” i zapytanie czy któraś z kobiet to stosuje i z jakimi efektami. W komentarzach mnóstwo odpowiedzi kobiet w przeróżnym wieku, a wszystkie zachęcające i rekomendujące te tajemnicze perły…

Kukam w wyszukiwarce – co to takiego? Czytam, czytam i czytam z coraz szerzej otwartymi oczami! Natychmiast odezwałam się do koleżanki, czy nie miałaby ochoty zamówić sobie ze mną na próbę jedno opakowanie na spółę. Koleżanka również zbadała temat i z wielką chęcią dołączyła się do całej akcji testowania. Miałyśmy po 3 perełki na początek, aby sprawdzić, z czym to się je i czy nie wystąpi jakaś reakcja alergiczna.

Zaraz po zakończeniu menstruacji, dobrałam się do pierwszego opakowania. Otwieram, a tu taka maliznotka, ale za to jaka pachnąca! Cała łazienka wypełniła się aromatem ziół, jakbym zapaliła bardzo dobrej jakości kadzidło 🙂 . Cudowny zapach! Rozwinęłam niteczkę i zaaplikowałam perełkę według instrukcji dostępnej na stronie dystrybutora (klik).

Przez trzy dni perełka była wszędzie razem ze mną 😉 Nie zawsze było nam wygodnie, ale nie panikowałam. Czasami musiałam po prostu poprawić jej ułożenie. Po trzech dniach z wielkim zaciekawieniem i oczekiwaniem tego co będzie, usunęłam tampon. I zaczęło się… Najpierw pojawiły się obawy, że dostałam jakiejś infekcji, ponieważ dyskomfort się wzmożył, zmienił się zapach na bardzo intensywny, a z pochwy wydostawały się niezidentyfikowane tkanki w dużych ilościach, zatem utrzymanie higieny stało się dość uporczywe. Pukałam się po głowie, że zachciało mi się testować jakieś chińskie zioła, to teraz cierp ciało coś chciało…

Jak bardzo się myliłam!! Te wszystkie uporczywe objawy okazały się najzwyklejszym procesem oczyszczającym układu płciowego, który został zainicjowany przez jedną maleńką perełkę!! 😀 Po dwóch dniach wszystko się uspokoiło, więc zaaplikowałam kolejną, tym razem z większym spokojem, ponieważ wiedziałam już czego mogę się spodziewać.

Kobiecy układ płciowy jest odpowiedzialny za wiele istotnych procesów w naszym ciele, w tym także za detoks całego organizmu. Jeśli pojawia się jakakolwiek dysfunkcja tego układu, to rzutuje na upośledzenie oczyszczania się ciała z toksyn, których nagromadzenie powoduje coraz to nowe schorzenia w innych narządach organizmu. Perły Księżniczki mają taki zestaw ziół i naturalnych składników, które mobilizują komórki do pozbycia się tych nagromadzonych toksyn, a tym samym do szybszej regeneracji. Legenda głosi, że właśnie te zioła były stosowane przez chińskie księżniczki, dzięki czemu tryskały one naturalnym pięknem i prawdziwą kobiecą siłą.

Jeśli chcesz razem ze Zdrową Brzózką świadomie zadbać o swoje zdrowie, wpisz się do newslettera 🙂

Podstawowe składniki Pereł Księżniczki to ekstrakt z nasion smoczego drzewa, korzeń rabarbaru, pseudocydonia chińska, akacja katechu, krokosz barwierski, palony ałun, sofora chińska, borneol, gircha japońska, boraks i inne rzadkie komponenty roślinne Tradycyjnej Medycyny Chińskiej.

Ich regularne stosowanie po każdej menstruacji oczyszcza nasze ciało, reguluje florę bakteryjną narządów płciowych, a tym samym wpływa na poprawę ich funkcjonowania. Z czasem znikają takie problemy jak nawracające infekcje, czy upławy. Cykl menstruacyjny reguluje się dzięki ustabilizowaniu hormonów, przez co sama menstruacja nie jest tak bolesna i obfita. Część kobiet pozbyło się dzięki tym perełkom mięśniaków, torbieli czy polipów. Biorąc pod uwagę to, że organizm składa się z grup ściśle funkcjonujących ze sobą narządów, z pewnością efekt leczniczy tych perełek może być dużo obszerniejszy i wychodzący poza sam układ płciowy.

Myślę, że stosowanie Pereł Księżniczki powinno być stałym rytuałem dla kobiet, które świadomie dbają o swoje zdrowie. Sama zamierzam kontynuować ich regularne stosowanie i obserwować zmiany jakie będą zachodzić w moim ciele. Gorąco Was moje kochane zachęcam do przetestowania perełek na własnej skórze 😉

Więcej informacji w temacie perełek znajdziecie na stronie dystrybutora Fohow (klik).

 

Podziel się swoją energią 😀 tak, jak ja dzielę się swoją

Wsparcie dla Zdrowej Brzózki (klik)

Wsparcie dla Zdrowej Brzózki
Wsparcie dla Zdrowej Brzózki (klik)

Kuknij co dobrego jeszcze na Zdrowej Brzózce 😉

10 KOMENTARZY

  1. Czy przy stosowaniu perełek miałaś jakiekolwiek dolegliwości/schorzenia układu rodnego? Czy po prostu z czystej ciekawości je zastosowałaś. A jak koleżanka?
    Szukam informacji i opinii na temat ich działania – znasz kogoś, komu udało się pozbyć dużego mięśniaka po zastosowaniu kuracji perełkami?

    • Cześć Gosiu 🙂 zdecydowałam się na perełki ponieważ byłam w trakcie detoksu organizmu, a ich zastosowanie oczyszcza nie tylko układ rodny, a cały organizm. Przed zastosowaniem perełek moje menstruacje były dość nieregularne, a cykl trwał ponad 30 dni. Po ich zastosowaniu cykl skrócił sie do 28 dni i menstruacja była bardziej regularna. Nie znam nikogo osobiście, kto pozbyłby się dzięki nim mięśniaka, ale znajdziesz takie osoby na grupach w tematyce ziołowej na FB 😉

      • Bardzo mi przykro, że dziewice nie mogą stosować pereł. Jestem dziewicą i niestety mam 7 mięśniaków. Sądzę, że perełki bardzo by mi pomogły. ŻAŁUJĘ OGROMNIE ŻE NIE MOGĘ Z NICH SKORZYSTAĆ. Pozostaje wycięcie macicy.

          • Witam. Powiem krótko. Jestem po 5 lapsroskopiach 1 lalarotomi czyli usunięciu jajnika i 1 cesarce (mam syna) jednak od zawsze czyli od 16 r. Ż. Miałam torbiele… Odkąd pamiętam, oczyszczam organizm od 4 miesięcy w sposób zgodny z tym co zaleciła mi naturoterapeutka i tak…. Torbiel dalej jest, poleciła mi perły.. Powiem szczerze boję się ich użyć jak czytam te komentarze i opinie na forach o krwawieniu, “brudach” wylewających się z narządów a a drugiej strony za dużo nie tracę jedynie swój komfort bycia z czym myślę można wytrzymać, podzielę się z wami opinia jeśli się na nie zdecyduje a mam je w domu i dam znać. Uwierzcie mi torbiele mogą być naprawdę uciążliwe, stacilam praktycznie przez nie możliwość na kolejną. Motywuje się pozbyciem tego dziadostwa a perły dają promyk nadziei

      • Perełki pięknie usuwają mięśniaki, aż byłam w szoku jak zaczęło ze mnie wychodzić w dużych ilościach takie jakby płaty skórne, płaty błony. Niestety miałam 8 cm i z tym sobie perełki nie poradziły i musiałam iść na laparoskopie, ale niestety podczas zabiegu usunęli mi tylko tego dużego a resztę małych (ilu centymetrowych to nie wiem) zostawili. Jak widzę po kuracji perłami to sporą ilość miałam tych miesniakow i wszystko ze mnie wychodzi. Jak skończę opakowanie to pójdę na usg zobaczyć czy wszystko się oczyscilo. Odnośnie aplikacji Tamponu to zanim się go wlozy do środka pochwy trzeba przez parę sekund zamoczyc go w ciepłej wodzie (nigdzie nie jest to napisane w instrukcji). Dzięki temu nie będzie dyskomfortu podczas trzymania go przez 3 dni w środku. Raz zapomniałam to zrobić i sobie obtarlam wnętrze pochwy

  2. Czy słyszałaś cokolwiek o wpływie tych pereł na kobiece narządy w okresie menopauzy? Przeczytałam, że po kuracji perłami powinno się zażywać probiotyki. Wiesz coś o tym? Mam nadżerkę i powoli nieregularny okres bo weszłam w czas menopauzy, leczyłam nadżerkę i upławy czopkami rokitnikowymi z dobrym rezultatem, ale teraz chętnie spróbuję czegoś nowego. MONA

    • Mona, niestety nie znam kobiety w okresie menopauzy, która stosowała perełki, także trudno jest mi coś powiedzieć. Probiotyki są na pewno dobrym krokiem, żeby wyrównać florę bakteryjną pochwy. Jak będziesz mieć jakieś swoje spostrzeżenia po stosowaniu to daj znać 😉

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Kamila Bachula - szczęśliwa mężatka, z wykształcenia jest nauczycielem języka angielskiego, ale z zamiłowania tworzy bloga Zdrowa Brzózka, który powstał z potrzeby serca. W 2009 roku weszła do niestety rosnącego w liczbę grona CUdaków za sprawą zdiagnozowanego schorzenia Colitis Ulcerosa (WZJG). Świadomie szukając przyczyny tej choroby autoimmunologicznej odkrywa świat zdrowego żywienia i zrównoważonego stylu życia, czego rezultatem jest blog Zdrowa Brzózka. Kamila kocha jogę i podróże motocyklowe, uwielbia gotować dla siebie i bliskich, ale także lubi wiedzieć co je.