Ciało – Umysł – Dusza

Jestem CUDem – Jesteś DUDem

Jestem tym, co jem

Majonez na oleju kokosowym

Zazwyczaj majonez kojarzy nam się z przepysznym dodatkiem do kanapek czy sałatek. Ale czy zdrowym? Otóż sklepowe majonezy są produkowane na oleju rzepakowym, który niestety wbrew temu co mówią nam reklamy, jest szkodliwy dla naszego zdrowia. W składzie  majonezów możemy też znaleźć przeróżne barwniki, zagęszczacze, substancje konserwujące, cukier, itp. itd… Aż się odechciewa jeść! Co innego domowy majonez, który przygotujemy w 10 min ze zdrowych tłuszczów i wiejskich jajek  🙂 .

Dlaczego olej rzepakowy jest szkodliwy? Olej rzepakowy, razem ze słonecznikowym czy sojowym, należy do grupy olejów wielonienasyconych. Są to oleje bardzo nietrwałe w swojej budowie dlatego  takie czynniki jak światło, powietrze i temperatura zmieniają ich budowę czyniąc je niebezpieczne dla naszego zdrowia. Dlatego na takich olejach NIE WOLNO SMAŻYĆ. Dodatkowo te oleje roślinne zawierają złą proporcję niezbędnych nam kwasów tłuszczowych omega 3 i 6. W naszej diecie powinniśmy dbać o to, aby omega 3 było znacznie więcej jak omega 6, ponieważ omega 6 w nadwyżce powoduje stany zapalne w naszym organizmie. Dlatego jedząc majonez wyprodukowany na oleju rzepakowym, dolewamy tylko oliwy do ognia. Dla zainteresowanych tematem tłuszczy polecam doskonały artykuł Moniki Skuzy na jej blogu Tłuste Życie.

Na szczęście istnieją zdrowe tłuszcze, za pomocą których możemy przygotować domowy majonez. A mowa o oleju kokosowym (rafinowany spokojnie wystarczy) i dobrej jakości oliwie z oliwek. O oleju kokosowym już pisałam, ale przypomnę tylko, że jest to najlepszy tłuszcz do smażenia, ponieważ jest to tłuszcz nasycony i przez to stabilny w swojej budowie, tak samo jak tłuszcz wołowy czy masło klarowane. Natomiast oliwa z oliwek nadaje się tylko do stosowania na zimno z uwagi na to, że należy do grupy tłuszczów jednonienasyconych. Owszem, są one mniej podatne na utlenianie niż wielonienasycone oleje roślinne, ale ciągle jest to tłuszcz niestabilny, dlatego musimy też pamiętać o przechowywaniu oliwy w lodówce, koniecznie w szczelnie zamkniętej, ciemnej, szklanej butelce.

Pikantne kiełki rzodkiewki w połączeniu z kremowym majonezem - to świetny pomysł na przystawkę :)
Pikantne kiełki rzodkiewki w połączeniu z kremowym majonezem – to świetny pomysł na przystawkę 🙂

Przepis na domowy majonez:

Składniki:

  • jajko całe
  • żółtko z jajka
  • ½ szklanki oleju kokosowego
  • ½ szklanki oliwy z oliwek
  • łyżka octu jabłkowego
  • łyżka musztardy Dijon (dobrej jakości, bez cukru)
  • szczypta soli i pieprzu do smaku
  • łyżeczka miodu (ewentualnie)

Do przygotowania majonezu będzie nam potrzebny litrowy słoik i blender. Najpierw porcję oleju kokosowego musimy rozpuścić w letniej kąpieli wodnej, ponieważ olej musi mieć konsystencję płynną. Latem ten zabieg zapewne nie będzie potrzebny 🙂 . Płynny olej kokosowy mieszamy z oliwą. Następnie sparzamy skorupkę jajka (najlepsze wiejskie od babci 🙂 ) i wrzucamy je do słoika (jedno całe i jedno żółtko) razem z musztardą, octem i przyprawami. Blendujemy do otrzymania jednolitej masy, po czym powoli dolewamy mieszankę oleju kokosowego z oliwą ciągle dokładnie blendując. Podczas blendowania tłuszcze będą emulgować tworząc gęstą i puszystą konsystencję majonezu. Jeżeli wolimy majonez bardziej zwarty, wystarczy dodać trochę więcej płynnej mieszaniny tłuszczowej, ale pamiętajmy, że jego konsystencja jeszcze stężeje w lodówce z uwagi na zawartość oleju kokosowego, który w niskich temperaturach ma postać stałą.

Jeżeli majonez wyjdzie w smaku gorzkawy, może być to wina nieświeżej oliwy. Jednak warto sobie uświadomić, że smak tego majonezu, z uwagi na oliwę właśnie, jest lekko gorzki i ostrawy. Możemy to zniwelować dodając łyżeczkę miodu.

Gotowy majonez przechowujemy w zamkniętym słoiku w lodówce nawet do dwóch tygodni.

 

 

Majonez jest idealny do sałatek. Przykładowo do warstwowej sałatki z pieczonej dyni i kurczaka (klik)
Majonez jest idealny do sałatek. Przykładowo do warstwowej sałatki z pieczonej dyni i kurczaka (klik)

 

Zakiełkujemy? 🙂

 

Majonez świetnie się komponuje z chlebem gryczanym
Możemy go też zjeść z chlebem gryczanym (klik) i kiełkami (klik).



Podziel się swoją energią 😀 tak, jak ja dzielę się swoją

Wsparcie dla Zdrowej Brzózki (klik)

Wsparcie dla Zdrowej Brzózki
Wsparcie dla Zdrowej Brzózki (klik)



Kuknij co dobrego jeszcze na Zdrowej Brzózce 😉

12 KOMENTARZY

  1. Witam, Czy muszę dać musztarde czy można ją ominąć? Lepszy smak mojanezu jest z musztardą? i czy mogę cały olej kokosowy użyć bez olwiy z oliwek? Pozdrawiam:)

    • Jeśli chciałabyś zrezygnować z musztardy, to może dodaj octu o jedną łyżkę więcej. Chyba, że zupełnie nie odpowiada ci lekko kwaskowy smak majonezu. Nigdy nie próbowałam robić go na samym oleju kokosowym. Jeśli będziesz robić taki eksperyment, to proszę daj znać jaki efekt 🙂

  2. próbowałam zrobić ale nie wyszedł 🙁 był bardzo płynny i nie chciał się zmieniać bo kilku prubach blendowania. co robię zle??

    • Jeśli wyszedł zbyt płynny to proszę spróbować dolać więcej oliwy lub płynnego oleju kokosowego. Wlewając tłuszcz trzeba cały czas blendować, aby nie zakłócić emulgacji tłuszczu. Składniki używane do majonezu powinny też mieć jednakową temperaturę, czyli jeśli łączymy zimne jaja prosto z lodówki z ogrzanym olejem kokosowym, majonez może nie wyjść. A poza tym ten majonez zaraz po przygotowaniu wychodzi faktycznie bardziej płyny niż sklepowy, ale po schłodzeniu w lodówce tężeje za sprawą oleju kokosowego, który tak właśnie reaguje na niskie temperatury.

  3. Jem jedynie olej kokosowy. Mój jest nierafinowany twardy wiec rozpuscilam go w wodzie cieplej jak z yt. Gdy blendowalam to wyszedł płynny i gorący…

  4. W szkole uczą, że kokosowy jest niezdrowy z uwagi na praktycznie tylko kwasy nasycone. Ciekaw jestem jak Pani do tego podchodzi.
    Mówią, że rzepakowy ma bardzo dobrą proporcję n3 do n6.
    Oraz oczywiście, że oliwa super do smażenia.
    Mówiąc szkoła, mam na myśli największą uczelnię o tematyce rolnictwa, itp..
    Pozdrawiam

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Kamila Bachula - szczęśliwa mężatka, z wykształcenia jest nauczycielem języka angielskiego, ale z zamiłowania tworzy bloga Zdrowa Brzózka, który powstał z potrzeby serca. W 2009 roku weszła do niestety rosnącego w liczbę grona CUdaków za sprawą zdiagnozowanego schorzenia Colitis Ulcerosa (WZJG). Świadomie szukając przyczyny tej choroby autoimmunologicznej odkrywa świat zdrowego żywienia i zrównoważonego stylu życia, czego rezultatem jest blog Zdrowa Brzózka. Kamila kocha jogę i podróże motocyklowe, uwielbia gotować dla siebie i bliskich, ale także lubi wiedzieć co je.