Ciało – Umysł – Dusza

Jestem CUDem – Jesteś DUDem

Domowa spiżarka Jestem tym, co jem

Kiszona czerwona kapusta

Kiedy wpadła mi w ręce książka „Jelita wiedzą lepiej” (klik), czytanie rozpoczęłam od ostatniej części, czyli przepisów 🙂 . Pierwsze co mnie najbardziej zaintrygowało i zachęciło do testów to przepis na kiszoną czerwoną kapustę z burakiem i jabłkiem. Uwielbiam kiszonki, które oprócz walorów smakowych, doskonale wzmacniają florę bakteryjną jelit (klik). Przeważnie kisi się białą kapustę, a tu taka inspirująca niespodzianka.

Wśród przepisów na Zdrowej Brzózce znajdziecie już kilka propozycji na „niestandardowe” kiszonki. Zazwyczaj takimi kiszonymi filarami w kuchni polskiej są ogórki i biała kapusta, a przecież kisić można prawie wszystkie warzywa, owoce, a nawet grzyby! Może uda mi się w końcu przetestować kiszenie tych ostatnich w tym roku.

Oprócz zapasów kiszonej kapusty i ogórków, bardzo często nastawiam zakwas buraczany (klik) oraz kiszoną marchew i cukinię (klik). Marchew i cukinię można zakisić razem. Kiedy przed kiszeniem zetrzemy te warzywa na tarce, powstanie nam gotowa sałatka do obiadu. Tak też przygotowana czerwona kapusta z burakiem i jabłkiem po kilku dniach kiszenia daje nam zdrową sałatkę pełną pożytecznych bakterii.

Na zdjęciu poniżej widnieje oryginalny przepis z książki, ale ja nie byłabym sobą gdybym go nie zmieniła 😀 . Po pierwsze dlatego, że akurat nie miałam w kuchni ani kolendry, ani kopru, a po drugie  – tak już mam, że wszędzie dodam swoje trzy grosze. Dlatego skład mojej sałatki delikatnie się różni.

Jeśli chcesz razem ze Zdrową Brzózką świadomie zadbać o swoje zdrowie, wpisz się do newslettera 🙂

[mc4wp_form id=”1736″]

 

Przepis na kiszoną czerwoną kapustę:
Składniki:

  • 300 g czerwonej kapusty
  • 200 g buraczków
  • 1/2 jabłka
  • 1 łyżeczka czosnku niedźwiedziego
  • 1/2 łyżeczki kminku
  • 2 łyżeczki soli kłodawskiej, himalajskiej lub morskiej

Przygotowanie:

Przed przystąpieniem do prac, polecam założyć ochronne gumowe rękawiczki, aby uniknąć efektu buraczkowych dłoni 😉

Wszystkie warzywa myjemy. Buraczki i jabłko obieramy. Z jabłka pozbywamy się też gniazda nasiennego. Kapustę i buraczki trzemy na tarce, a jabłko kroimy w kostkę.
Warzywa przekładamy do większej miski/ garnka, zasypujemy przyprawami i dokładnie mieszamy, aż puszczą sporo soku. Następnie przekładamy je do wyparzonego słoika, dokładnie ugniatając, aby równomiernie wypełniły jego powierzchnię. Zostawiamy przestrzeń u góry słoika na przynajmniej dwa palce, ponieważ podczas fermentacji może się tworzyć sok.

Wierzch sałatki dobrze jest docisnąć albo kawałkiem buraka, albo głąbem z kapusty, albo wyparzonym kamieniem, tak jak w tradycyjnych kiszonkach. Chodzi o to, żeby uniknąć bezpośredniego kontaktu warzyw z powietrzem, ponieważ to zakłóca proces fermentacji.

Warzywa powinny być pokrycie swoim naturalnym sokiem. Jeśli nie będzie go za dużo, możemy dolać do kiszonki odrobinę przegotowanej, ale ostudzonej wody z odrobiną soli.
Sałatka powinna się kisić przynajmniej 3 dni. Im dłużej będzie się kisić, tym będzie kwaśniejsza. U mnie po 5 dniach była wyborna.

Smacznego i na zdrowie!

Przepis zaczerpnięty z książki „Jelita wiedzą lepiej” Michael’a Mosley’a.

Premiera książki odbędzie się 18 kwietnia 2018 roku.

Tutaj możecie pobrać fragment książki (klik).



Podziel się swoją energią 😀 tak, jak ja dzielę się swoją

Wsparcie dla Zdrowej Brzózki (klik)

Wsparcie dla Zdrowej Brzózki
Wsparcie dla Zdrowej Brzózki (klik)



Kuknij co dobrego jeszcze na Zdrowej Brzózce 😉

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Kamila Bachula - szczęśliwa mężatka, z wykształcenia jest nauczycielem języka angielskiego, ale z zamiłowania tworzy bloga Zdrowa Brzózka, który powstał z potrzeby serca. W 2009 roku weszła do niestety rosnącego w liczbę grona CUdaków za sprawą zdiagnozowanego schorzenia Colitis Ulcerosa (WZJG). Świadomie szukając przyczyny tej choroby autoimmunologicznej odkrywa świat zdrowego żywienia i zrównoważonego stylu życia, czego rezultatem jest blog Zdrowa Brzózka. Kamila kocha jogę i podróże motocyklowe, uwielbia gotować dla siebie i bliskich, ale także lubi wiedzieć co je.