Jestem tym, co jem Jestem tym, co myślę Zrozumieć i pokochać swoje ciało

Jelita to nasz drugi mózg

jelita-to-nasz-mozg-jesse-orrico
Photo by Jesse Orrico on Unsplash

Czy zastanawialiście się kiedyś dlaczego w naszym języku funkcjonuje tyle różnych odniesień do pracy naszego układu trawiennego? Kiedy się czegoś boimy, mówimy, że mamy „pełne portki”, a gdy za późno zareagujemy to „budzimy się z ręką w nocniku”. Nasze problemy, smutki czy żale często musimy„przetrawić” lub „przełknąć”, a zakochani mają „motyle w brzuchu”. Czy to przypadek? Otóż nie! Ludzie intuicyjnie utworzyli takie zwroty odzwierciedlając w ten sposób bezpośredni związek jelit z naszym stanem emocjonalnym.

Aby jakikolwiek organizm, złożony z podzespołów i jednostek, mógł prawidłowo funkcjonować, musi zajść komunikacja pomiędzy tymi podzespołami i jednostkami. Taka zależność zachodzi w społeczeństwie, co możemy obserwować każdego dnia, ale też w naszym ciele. Niezbędny w tym celu jest układ nerwowy, który przekazuje informacje pomiędzy narządami, tkankami i komórkami. Centrum dowodzenia tego układu jest mózg, który w swojej budowie ma najwięcej połączeń nerwowych oraz największą różnorodność neuroprzekaźników. Jednak w naszym ciele jest jeszcze jeden narząd równie mocno i różnorodnie unerwiony co mózg, a są nim jelita.

Jelita i mózg są ze sobą bezpośrednio połączone nerwem błędnym, który biegnie przez przeponę, a następnie pomiędzy płucami i sercem, potem wzdłuż przełyku i za gardłem do mózgu. Co ciekawe to to, że od 2010 roku w Europie za oficjalną metodę terapeutyczną w leczeniu depresji przyjęto stymulowanie tego właśnie nerwu impulsami elektrycznymi o określonych częstotliwościach.

Jeśli chcesz razem ze Zdrową Brzózką świadomie zadbać o swoje zdrowie, wpisz się do newslettera 🙂

jelita-to-nasz-mozg-xavier-sotomayor
Photo by Xavier Sotomayor on Unsplash

To bezpośrednie połączenie jelit i mózgu nerwem błędnym ma szalenie istotne znaczenie w rozwoju emocjonalnym człowieka. Zauważyłam, że kiedy u moich znajomych pojawiają się dzieci, to ich okres niemowlęcy przeważnie jest opisywany trzema czasownikami: ŚPI, JE i … załatwia swoje potrzeby fizjologiczne 😛 . I tu właśnie zaczyna się rozwój emocji u dziecka, bo kiedy dziecko jest głodne, to płacze, kiedy się naje do syta, to jest zadowolone i się śmieje, a kiedy męczą go wzdęcia, to jest marudne i kwęka. Za pomocą jelit dziecko zaczyna poznawać świat i odczuwać pierwsze emocje, a dopiero potem włączają się w ten proces poznawczy pozostałe zmysły.

jelita-to-nasz-mozg-tim-bish
Photo by Tim Bish on Unsplash

Połączenie nerwowe pomiędzy jelitami a mózgiem działa w obydwie strony. Zarówno stan jelit będzie wpływał na nasz nastrój, jak i nasz stan emocjonalny będzie wpływał na pracę jelit.

jelita-to-nasz-mozg-seth-doyle
Photo by Seth Doyle on Unsplash

Kiedy znajdujemy się w stresującej sytuacji, mózg wysyła sygnał do jelit, aby zwolniły swoją pracę, ponieważ w tym momencie energia jest potrzebna w celu rozwiązania problemu generującego stres. Wówczas nasz układ pokarmowy schodzi na dalszy plan i ma ograniczony dopływ krwi z potrzebnymi mu składnikami do prawidłowego trawienia. Jeśli jest to sytuacja, która nie zdarza się zbyt często, to wszystko wraca do normy po tym jak poziom adrenaliny się ustabilizuje. Jeśli jednak żyjemy w ciągłym stresie, a to teraz normalny stan rzeczy, nasze jelita są ciągle odcięte od wystarczającej ilości energii, która jest im niezbędna do prawidłowej pracy, co prowadzi do m.in. biegunek i ogólnie pojętych problemów trawiennych. Mało tego, że jelita cierpią z powodu deficytu energetycznego, to jeszcze ich szeregi pomocników, czyli pożytecznych bakterii, są mocno uszczuplane. Stres zmienia warunki panujące w jelicie na mniej korzystne dla flory bakteryjnej. Niestety w takich warunkach wszelkie patogeny czują się wręcz wyśmienicie, przez co zaczynają się namnażać, a to z kolei przekłada się na obniżenie naszego nastroju i ogólne osłabienie organizmu.

Jak podaje autorka książki „Historia wewnętrzna”, Giulia Enders, cały czas prowadzane są badania dotyczące zależności pomiędzy jelitami, a mózgiem. Szczególnie interesujące badanie polegało na uzupełnianiu flory bakteryjnej jelit u ludzi. Po czterech tygodniach przyjmowania mieszanki wybranych bakterii u badanych zarejestrowano zmiany w pewnych obszarach mózgu, zwłaszcza tych, które odpowiadają za odczuwanie bólu i przetwarzanie emocji. Wynik tego badania potwierdza, że stan naszej flory bakteryjnej ma wpływ na nasz nastrój, zatem uczucie przygnębienia, smutku, radości, zadowolenia, czy też stany lękowe nie rodzą się jedynie w naszej głowie. Warto w tym miejscu jeszcze wspomnieć o tym, że serotonina, czyli hormon szczęścia, jest produkowany nigdzie indziej, a w komórkach jelitowych.

jelita-to-nasz-mozg-ali-inay
Photo by Ali Inay on Unsplash

Skoro stres tak mocno wpływa na funkcjonowanie naszego układu trawiennego, zadbajmy w pierwszej kolejności o spokój podczas samego posiłku. Podczas jedzenia powinniśmy unikać wszelkich napięć i przede wszystkim pośpiechu. Zamiast rozpraszania swojej uwagi tym co leci w telewizji, lub poruszania poważnych tematów przy rodzinnym obiedzie, skupmy się na samej czynności jedzenia. Uwaga skupiona na powolnym przeżuwaniu pokarmu odłączy nasze myśli od stresów dnia codziennego, a tym samym pozwoli naszym jelitom pracować wydajniej. Dzięki temu mniejsza ilość jedzenia nas nasyci, ale też otrzymamy z niej więcej energii.

Ten tekst został także opublikowany na portalu informacyjnym TYGODNIKA TEMI w dziale ZDROWIE I URODA. (KLIK)

O uważności przeczytacie już na Zdrowej Brzózce

Mikroflora jelit – tu się wszystko zaczyna.

Pasożyty – czy jest się czego bać?

Kuknij co dobrego jeszcze na Zdrowej Brzózce 😉

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Kamila Bachula - szczęśliwa mężatka, z wykształcenia jest nauczycielem języka angielskiego, ale z zamiłowania tworzy bloga Zdrowa Brzózka, który powstał z potrzeby serca. W 2009 roku weszła do niestety rosnącego w liczbę grona CUdaków za sprawą zdiagnozowanego schorzenia Colitis Ulcerosa (WZJG). Świadomie szukając przyczyny tej choroby autoimmunologicznej odkrywa świat zdrowego żywienia i zrównoważonego stylu życia, czego rezultatem jest blog Zdrowa Brzózka. Kamila kocha jogę i podróże motocyklowe, uwielbia gotować dla siebie i bliskich, ale także lubi wiedzieć co je.