Domowa apteczka Jestem tym, co myślę

Jak wzmocnić odporność naturalnymi metodami?

Naturalne metody wzmacniania odporności

Obecna sytuacja w kraju i na świecie skłania nas do skupienia się na naszym zdrowiu. Cudowny lek  na koronawirusa nie został jeszcze wynaleziony, dlatego musimy polegać na naszej wewnętrznej samoobronie, czyli na naszym układzie odpornościowym. Oprócz standardowych  środków ostrożności, które jasno przedstawia Państwowa Inspekcja Sanitarna, warto sięgnąć po naturalne metody wzmacniania naszej odporności.

Nasz układ odpornościowy i jego kondycja gwarantuje nam stabilne zdrowie, dlatego teraz to priorytet, aby go wzmocnić. Główny czynnik, który osłabia naszą odporność to stres, czyli nic innego jak lęk i strach.

Jak pomóc sobie ze stresem w obliczu zagrażającej nam pandemii?

Na pewno nie jest to łatwe zadanie, ponieważ media atakują nas z każdej strony budzącymi w nas strach informacjami. Ograniczmy zatem naszą uwagę kierowaną na codzienne wiadomości. To co jest rzeczywiście istotne i tak trafi do nas od znajomych. Śledzenie każdej zmiennej w tym temacie tylko potęguje nasz lęk, a nasza wystraszona wyobraźnia dopisze do tego jeszcze swoją dramatyczną historię. Takie zachowanie generuje ciągły wyrzut kortyzolu – hormonu stresu – który, owszem ma za zadanie mobilizować nasz organizm do obrony lub ucieczki, jednak na dłuższą metę to osłabia cały organizm, a szczególnie naszą odporność

Może to zabrzmi niepoważnie, ale zamiast śledzić bieżące wiadomości i rozmawiać z bliskimi o obecnej sytuacji, skupiajmy uwagę na tym co przyjemne i odprężające.

Czytajmy książki i oglądajmy filmy o ciepłej lub komicznej fabule, poświęćmy więcej uwagi swojej rodzinie lub rozwijajmy nasze hobby. Pozytywne uczucia regulują nasz organizm przywracając mu równowagę. Zadbajmy także o wystarczającą ilość snu. Drzemki w ciągu dnia są bardzo mile widziane, szczególnie teraz gdy mamy pozostać w domu, pozwólmy sobie na to bez wyrzutów sumienia. Delikatna gimnastyka ciała także wzmocni nasz układ odpornościowy, jednak nie przesadzajmy z wysiłkiem. To ma być przyjemna i delikatna forma ruchu, która pobudzi nasz układ krwionośny i dotleni wszystkie komórki. Pilates lub joga (klik) mogą okazać się tutaj zbawienne 🙂

Poznaj inne sposoby na zredukowanie stresu – klik.

Mandale lub inne domowe rękodzieła pomagają zredukować poziom stresu.

80% komórek odpornościowych znajduje się w naszych jelitach. Ta informacja jasno i wyraźnie daje nam do zrozumienia, że kondycja naszych jelit oraz to co jemy, ma olbrzymi wpływ na odporność. Pierwsze kroki, które możemy tutaj podjąć to wyeliminowanie produktów, które osłabiają nasze jelita i cały organizm. Na pewno do takich produktów zaliczamy rafinowany, biały cukier (klik) i wszelkie gotowe produkty, które mają go w swoim składzie. Pod cukier zaliczane są także wszelkie słodzidła takie jak fruktoza czy syrop glukozowo-fruktozowy. Cukier znany jest z tego, że powoduje i zaostrza wszelkie stany zapalne w naszym organizmie, a to znacznie obciąża nasz układ odpornościowy. Zrezygnujmy ze słodyczy, a jeśli mamy ochotę na coś słodkiego, to sięgnijmy po suszone owoce i mód, które zaspokoją naszą zachciankę i dodatkowo wzmocnią odporność.

Jeśli szukasz pomysłu na zdrowy deser, znajdziesz coś tutaj (klik).

Kolejnymi produktami obniżającymi odporność są biała mąka pszenna (gluten klik) oraz mleko UHT i jego przetwory (nabiał klik). Zamiast gromadzić w naszych zapasach makarony, białe pieczywo, słodkie płatki i mleko postawmy na ryż, wszelkie kasze, warzywa i owoce, bo to właśnie w nich znajdziemy najwięcej składników odżywczych, które wspomogą pracę układu odpornościowego.

Profilaktyka to podstawa

Wirus atakuje głównie układ oddechowy. W zasadzie każda infekcja rozpoczyna się w naszym gardle, dlatego tak istotne jest, aby wprowadzić regularne płukanie jamy ustnej w celu zmniejszenia ilości patogenów, które mogą się tam dostać. Polecam Wam bardzo skuteczny i prosty zabieg płukania jamy ustnej olejem kokosowym lub słonecznikowym (więcej klika) Oczywiście mówię tutaj o olejach nierafinowanych, w których występują naturalne składniki antybakteryjne i antywirusowe. Zabieg płukania jamy ustnej łyżką oleju powinien trwać przynajmniej 15 – 20 minut. W obecnym drażliwym czasie możemy to robić dwa razy dziennie, rano zaraz po przebudzeniu się oraz przed spaniem. Olej, który miesza się z naszą śliną, doskonale wypłukuje wszelkie patogeny, a dodatkowo oczyszcza nasz organizm z toksyn. Olej możemy albo ssać przepuszczając go pomiędzy zębami, albo tradycyjnie płukać nim całą jamę ustną. Pamiętajmy aby tej mieszaniny oleju z śliną nie połykać! Po płukaniu olej wypluwamy najlepiej do kosza, a jamę ustną dokładnie płuczemy ciepłą wodą i myjemy zęby. Do ostatniego płukania użyjmy mieszaniny zwykłej wody z wodą utlenioną (łyżka wody utlenionej na pół szklanki wody) co jeszcze wzmocni efekt odkażenia.

W ciągu dnia również możemy zadbać o to, aby regularnie przepłukiwać nasze gardło pijąc ciepłą wodę z imbirem, plastrem cytryny lub pomarańczy i kilkoma goździkami. Napar z imbiru to cudowny napój na wzmocnienie odporności, o którym już wielokrotnie wspominałam (klik). Możemy wzmocnić jego działanie dodając właśnie goździki, które także posiadają silne działanie antywirusowe i antybakteryjne. Jeśli nie przeszkadza nam intensywność smaku goździków, polecam żucie kilku goździków w ciągu dnia. Ślina będzie uwalniać z nich substancje odkażające przez cały czas, a przy okazji czynność żucia będzie redukować poziom stresu.

Istnieje wiele naturalnych substancji wzmacniających układ odpornościowy. Przede wszystkim jest to witamina C. Szukajmy takiej z naturalnych wyciągów (acerola, dzika róża) i stosujmy ją regularnie w większych dawkach niż zwykle przez cały okres zagrożenia pandemią. Na pewno suplementacja witaminy D (klik) to także fundament dla wzmocnienia odporności. Pamiętajmy także o wszelkich dostępnych nam naturalnych antybiotykach takich jak: cebula, czosnek, chrzan, naturalny miód. Możemy z nich przygotować miksturę, którą stosujemy profilaktycznie, ale także podczas ewentualnej infekcji.

Przepis na domowy naturalny antybiotyk:

Składniki:

– główka czosnku

– 1 cebula

– kawałek korzenia (wielkości kciuka) świeżego chrzanu lub/ i imbiru

– sok z dwóch cytryn

– kilka łyżek naturalnego miodu

Czosnek i cebulę obieramy, drobno siekamy. Imbir lub/ i chrzan obieramy i trzemy na tarce. Łączymy cebulę, czosnek, imbir i chrzan z sokiem z cytryny i miodem. Miodu dodajemy tyle, aby składniki były całkiem pod powierzchnią płynu. Mikstura jest gotowa do spożycia właściwie od razu. Profilaktycznie stosujemy po łyżeczce przed posiłkiem najlepiej dokładnie przeżuwając wszystkie składniki. Jeśli smak mikstury jest dla nas za ostry, od razu ją połykamy i popijamy niewielką ilością wody. Możemy spożyć nawet kilka łyżeczek na dobę. Miksturę przechowujemy w lodówce.

W międzyczasie możemy nastawić sobie jeszcze silniejszą wersję mikstury, która potrzebuje dwóch tygodni zanim zaczniemy ją stosować – przepis klik.

Oprócz naturalnych antybiotyków, pamiętajmy o stosowaniu wszelkich przypraw, które mają silne działanie przeciwzapalne. Należą do nich: wspomniane już goździki, kurkuma, cynamon cejloński, suszony imbir, kardamon, tymianek, cząber, czosnek niedźwiedzi.

Kiszonki to kolejny naturalny produkt, który powinien znaleźć się w naszej codziennej diecie, ponieważ ¾ naszej odporności zależy od stanu flory bakteryjnej jelit. Kiszenie, czyli proces naturalnej fermentacji warzyw i owoców w zalewie solnej, to znana metoda konserwacji żywności, ale nie tylko. Powstałe podczas fermentacji bakterie kwasu mlekowego uzupełniają florę bakteryjną jelit i podnoszą tym samym naszą odporność. W obecnej sytuacji polecam szczególnie zakwas z buraków (przepis klik), który nie dość, że uzupełni braki mikrobioty jelit, to jeszcze wzmocni naszą krew.

Na koniec przypomnę jeszcze o skutecznych metodach aromaterapii, które także wspomagają naszą odporność. Naturalne olejki eteryczne takie jak eukaliptusowy, rozmarynowy, zielona herbata, lawendowy oraz tymiankowy, znane są z działania silnie antybakteryjnego oraz przeciwwirusowego. Inhalacje parowe odkażają nasze drogi oddechowe, ale możemy je także rozpylać w całym mieszkaniu odkażając powietrze. Kadzenie pomieszczeń daje ten sam efekt. Najlepiej zastosować w tym celu palenie białej szałwii. Dym palonych ziół przynosi uczucie ukojenia i odprężenia. Na pewno w każdym domowym zestawie przypraw znajdzie się liść laurowy. Gdy najdzie Was lęk związany z obecną sytuacją, zapalcie liścia laurowego i okadźcie dymem całe mieszkanie. Weźcie kilka głębokich oddechów powtarzając sobie w myślach, że WSZYSTKO JEST DOBRZE. Tylko spokój i opanowanie może nam teraz pomóc. Ufajmy, że sytuacja się uspokoi, a całe to zdarzenie nauczy nas doceniać to co w życiu jest najważniejsze…

Podziel się swoją energią 😀 tak, jak ja dzielę się swoją

Wsparcie dla Zdrowej Brzózki (klik)

Wsparcie dla Zdrowej Brzózki
Wsparcie dla Zdrowej Brzózki (klik)

Ten tekst został także opublikowany na portalu informacyjnym TYGODNIKA TEMI w dziale ZDROWIE I URODA. (KLIK)

Kuknij co dobrego jeszcze na Zdrowej Brzózce 😉

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Kamila Bachula - szczęśliwa mężatka, z wykształcenia jest nauczycielem języka angielskiego, ale z zamiłowania tworzy bloga Zdrowa Brzózka, który powstał z potrzeby serca. W 2009 roku weszła do niestety rosnącego w liczbę grona CUdaków za sprawą zdiagnozowanego schorzenia Colitis Ulcerosa (WZJG). Świadomie szukając przyczyny tej choroby autoimmunologicznej odkrywa świat zdrowego żywienia i zrównoważonego stylu życia, czego rezultatem jest blog Zdrowa Brzózka. Kamila kocha jogę i podróże motocyklowe, uwielbia gotować dla siebie i bliskich, ale także lubi wiedzieć co je.