Ciało – Umysł – Dusza

Jestem CUDem – Jesteś DUDem

Zrozumieć i pokochać swoje ciało

Jak prawidłowo siedzieć na sedesie?

czy-dobrze-siedze-na-sedesie-2
Photo by Gabor Monori on Unsplash

Kolejny wpis z kategorii ZROZUMIEĆ I POKOCHAĆ SWOJE CIAŁO dotyczy załatwiania potrzeby fizjologicznej, tzw. numer dwa 🙂 . Wszyscy to robimy, nawet modelki, gwiazdy i celebryci, bez wyjątków. Skoro to podstawowa potrzeba fizjologiczna naszego organizmu, to temat powinien być wyłożony na stół, ponieważ siadanie na tronie zwyczajnie nam nie służy…

Aby zrozumieć istotę problematycznej pozycji siedzącej na sedesie, należy się zapoznać z anatomią człowieka. Otóż końcowy odcinek jelita grubego jest owinięty mięśniem, który ma na celu zaciskanie się w pozycji stojącej i siedzącej, aby zatrzymać stolec wtedy, kiedy jest to potrzebne. Oczywiście w tym procesie pomagają mu również nasze zwieracze. Jednak kiedy przychodzi ten moment, w którym czujemy potrzebę numer dwa, naturalnym wydaje się wygodne ułożenie, aby spokojnie oczyścić jelita. Zanim pojawiły się sedesy, ludzie załatwiali się kucając i to jest właśnie najlepsze ułożenie ciała, które pozwala rozluźnić mięsień owinięty wokół naszego jelita grubego. My natomiast chcąc być bardziej ucywilizowanymi istotami, zasiadamy na tronie co powoduje brak rozluźnienia mięśnia, a przez to jelito zamiast się wyprostować, jest zagięte. Nasze ciało w tej pozycji nie jest przygotowane do swobodnego oczyszczenia.

Czując parcie spinamy się, aby wypchnąć resztki z naszych jelit zwiększając tym samym ciśnienie w naczyniach krwionośnych. Zgięte jelito, siłą rzeczy, blokuje drogę naszym resztkom, ale my usilnie przemy. Rezultatem wieloletniej walki z naszym ciałem w ten sposób są hemoroidy i uchyłki jelitowe. Te choroby występują niemal wyłącznie w krajach, w których królują sedesy. To powinno nam dać do myślenia.

Pamiętam doskonale swoje zdziwienie kiedy w Albanii pierwszy raz spotkałam się z dziurą w podłodze w toalecie :D. I te pytania nachodzące moją głowę: jak tu utrzymać równowagę i komfort? Jak wycelować? 😀

Okazuje się, że załatwianie potrzeby numer dwa w pozycji kucającej jest szybsze, lżejsze i pełniejsze. Są na to nawet badania z pomiarem czasu i opisem uczucia komfortu po wypróżnieniu, które jednoznacznie przemawiają za załatwianiem się w kuckach. Wszelkie szczegóły znajdziecie w książce „Historia Wewnętrzna. Jelita – najbardziej fascynujący organ naszego ciała” Giulia Enders.

To jak to zrobić, żeby sobie nie szkodzić? Wyrzucić sedes czy załatwiać się w lesie? Otóż wystarczy podłożyć sobie pod nogi niski taboret lub miednicę dnem do góry tak, aby oprzeć swoje nogi wyżej, i pochylić się do przodu. W ten sposób uzyskamy pełne otwarcie jelita przy wypróżnieniu i więcej czasu na inne frajdy, które czekają na nas poza królestwem sedesu. Uwierzcie mi – wiem co mówię, bo praktykuję 🙂 .

Zdjęcie grafiki z książki „Historia Wewnętrzna. Jelita – najbardziej fascynujący organ naszego ciała” Giulia Enders

Aby prawidłowo zadbać o swoje zdrowie, najpierw trzeba się czegoś o nim nauczyć. Musimy poznać jak funkcjonuje nasze ciało, aby mu pomóc w samouzdrowieniu 🙂

Zapoznaj się ze wpisami z kategorii ZROZUMIEĆ I POKOCHAĆ SWOJE CIAŁO.

Aby prawidłowo rozpoznać potrzeby naszego ciała, musimy popracować też nad swoją UWAŻNOŚCIĄ (klik) – świadoma obserwacja to podstawa. 

Zapanowanie nad stresem to kolejny, niezwykle istotny  krok do powrotu do zdrowia 🙂

Oddychanie – klucz do odprężenia.

 

Kuknij co dobrego jeszcze na Zdrowej Brzózce 😉

3 KOMENTARZE

  1. Dla niektórych ideałem są GOKO lub inne podnóżki. Ja mam inny sposób. Siadam na ubikacji całą pupą, ale pochylam się do przodu, lekko stając na palcach stóp. Wtedy kupka idzie bez problemu !

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Kamila Bachula - szczęśliwa mężatka, z wykształcenia jest nauczycielem języka angielskiego, ale z zamiłowania tworzy bloga Zdrowa Brzózka, który powstał z potrzeby serca. W 2009 roku weszła do niestety rosnącego w liczbę grona CUdaków za sprawą zdiagnozowanego schorzenia Colitis Ulcerosa (WZJG). Świadomie szukając przyczyny tej choroby autoimmunologicznej odkrywa świat zdrowego żywienia i zrównoważonego stylu życia, czego rezultatem jest blog Zdrowa Brzózka. Kamila kocha jogę i podróże motocyklowe, uwielbia gotować dla siebie i bliskich, ale także lubi wiedzieć co je.