Domowa apteczka Jestem tym, co jem

Domowy syrop na kaszel

Skąd taki przepis w środku lata? Ponieważ nawet latem można złapać infekcję górnych dróg oddechowych. U mnie przyczyniła się do tego klimatyzacja. Bronię się przed nią rękami i nogami, bo wiem jak źle reaguje na nią mój organizm. Niestety czasami nie mam wpływu na to czy w pomieszczeniu, w którym przebywam jest włączone to urządzenie czy nie. Kiedy tylko mam wybór, to jej nie włączam wbrew ostatnio zasłyszanej lekarskiej poradzie, aby mieć włączoną klimatyzację cały czas, bo dzięki temu przyzwyczaimy się do niej… Tylko po co przyzwyczajać organizm do czegoś co mu szkodzi?

Kiedy czuję, że infekcja mnie łapie, od razu zwiększam ilość zażywanej witaminy C. Ten zabieg nie pozwoli rozwinąć się infekcji oraz przyspieszy jej leczenie. Dla zainteresowanych tematem polecam przeczytać osobny post, w którym dokładnie opisuję jakie podejmuję kroki, aby nie pozwolić na rozwinięcie się przeziębienia –  Domowe sposoby na przeziębienie (klik).

Nie jestem zwolennikiem biegania do apteki, ponieważ równie skuteczne są domowe środki, które można przygotować samodzielnie w domu. Wtedy mamy pewność co do składu takiego lekarstwa, ale także co do jego działania. Większość farmaceutyków jedynie maskuje infekcję tłumiąc jej objawy, a stosując naturalne metody wspieramy nasz organizm w walce z drobnoustrojami, które nas zaatakowały.

Przy przeziębieniach idealnymi produktami są m. in.: imbir (klik), cebula, cytryna i miód. I to właśnie z tych składników składa się nasz  domowy syrop na kaszel 🙂 .

Składniki:

  • korzeń imbiru, kawałek wielkości palca
  • sok z 1 cytryny
  • 4 – 6 sztuk cebuli
  • 3 pełne łyżki naturalnego miodu

Przygotowanie:

Cebulę i imbir obieramy i kroimy. Zalewamy mieszankę cebulowo- imbirową sokiem z cytryny i miodem. Odstawiamy słoik do lodówki na kilka godzin. Kiedy puści sok, stosujemy po łyżce syropu nawet 4 – 5 razy dziennie.

Taki syrop działa łagodząco na podrażnione drogi oddechowe, ale również wzmacnia nasz organizm i pobudza go do walki z infekcją. A przecież o to chodzi, żeby wykorzystać potencjał naszego organizmu do samo-uzdrowienia zamiast faszerować go sztucznymi lekami, które tylko maskują objawy infekcji i blokują naturalne procesy zachodzące w naszym ciele.

Bardzo pomocne przy infekcjach górnych dróg oddechowych mogą się też okazać inhalacje. U mnie w domu zawsze mam pod ręką sól bocheńską, którą stosuję zarówno do rozgrzewających kąpieli, jak i do inhalacji. Przy uporczywym kaszlu inhalacja przynosi ulgę natychmiast, udrażnia również zatkany nos i nawilża podrażnioną śluzówkę.

Oprócz soli bocheńskiej, do przygotowania roztworu do inhalacji możemy też użyć naszych kuchennych ziół. Majeranek mam już przetestowany i śmiało mogę polecić. Przygotowanie takiego naparu nie jest skomplikowane. Wystarczy zalać wrzątkiem kopiatą łyżkę majeranku i przykryć naczynie. Po kilku minutach, kiedy para nie będzie nas parzyć, wdychamy napar robiąc głębokie i spokojne oddechy.

Zapraszam do zapoznania się z innymi przepisami na DOMOWĄ APTECZKĘ (klik). Dzięki niej zaoszczędzisz pieniądze, ale także pozwolisz swojemu organizmowi na walkę z chorobą w naturalny sposób, zgodny z naturą – a przecież ona wie lepiej jak to się robi  🙂 .

Kuknij co dobrego jeszcze na Zdrowej Brzózce 😉

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Kamila Bachula - szczęśliwa mężatka, z wykształcenia jest nauczycielem języka angielskiego, ale z zamiłowania tworzy bloga Zdrowa Brzózka, który powstał z potrzeby serca. W 2009 roku weszła do niestety rosnącego w liczbę grona CUdaków za sprawą zdiagnozowanego schorzenia Colitis Ulcerosa (WZJG). Świadomie szukając przyczyny tej choroby autoimmunologicznej odkrywa świat zdrowego żywienia i zrównoważonego stylu życia, czego rezultatem jest blog Zdrowa Brzózka. Kamila kocha jogę i podróże motocyklowe, uwielbia gotować dla siebie i bliskich, ale także lubi wiedzieć co je.