Domowa spiżarka Jestem tym, co jem

Domowe suszone pomidory

Domowe suszone pomidory

Susząc śliwki przed smażeniem powidła śliwkowego na czekośliwkę (klik) postanowiłam wykorzystać ciepło piekarnika do wysuszenia pomidorków. Domowe suszone pomidorki w oliwie z oliwek z przyprawami i pestkami z dyni to prawdziwy rarytas.

W tym roku moja domowa spiżarka (klik) jest bardzo różnorodna. Kiszę, marynuję, suszę. Często korzystam z piekarnika, ponieważ jest bardzo wygodny do pasteryzowania przetworów i przygotowywania różnych potraw i wypieków, ale przez ostatni miesiąc przechodzę już samą siebie. Ciekawe jaki przyjdzie rachunek za prąd???? 😀

Prąd prądem, pieniądze pieniędzmi – ale zdrowie najważniejsze. Swoje domowe przetwory są niezastąpione 🙂

Do przygotowania moich suszonych pomidorków użyłam odmiany Lima. Często z niej korzystam do przetworów, ponieważ jest mięsista i ma mniej wody niż inne odmiany. Pięknie pachnące wysuszone pomidorki zalałam przywiezioną z Chorwacji oliwą z oliwek. Dodatkowo aromat i smak przypraw, takich jak kumin (kmin rzymski), ziarna kolendry, kolorowy pieprz i ostre papryczki, stworzy nam cudny smakowy rarytas 🙂

Przepis na suszone pomidory:
Składniki:

  • pomidory, najlepiej odmiana Lima
  • oliwa z oliwek
  • kumin (kmin rzymski)
  • ziarna kolendry
  • ziarna kolorowego pieprzu
  • suszone ostre papryczki
  • pestki z dyni

Przygotowanie:

Pomidorki myjemy, kroimy na połówki wzdłuż, układamy skórką w dół na papierze do pieczenia i suszymy w piekarniku ustawionym na 80 stopni z uchylonymi drzwiami. Czas suszenia będzie zależał od wielkości naszych pomidorków i ich nasycenia wodą, ale przygotujmy się na kilka godzin. Obserwujmy postęp ich suszenia, ponieważ niektóre będą się suszyć szybciej. Wówczas wyciągamy je wcześniej, aby ich nie przesuszyć.

Gdy pomidorki przestygną, przygotowujemy sobie małe słoiczki, które wyparzamy. Na dno każdego słoika sypiemy przyprawy, następnie układamy ciasno pomidorki na przemian z pestkami z dyni. Papryczki chili możemy ułożyć na środkowej warstwie, aby ich ostrość równo rozłożyła się po całym słoiku. Następnie zalewamy słoik oliwą z oliwek, tak aby nic nie wystawało ponad jej powierzchnię.

Po kilku dniach pomidorki będą gotowe, jednak im dłużej postoją, tym będą bardziej aromatyczne.
Przechowujemy je w temperaturze pokojowej, a po otwarciu najlepiej w lodówce.

Smacznego i na zdrowie!

Kuknij co dobrego jeszcze na Zdrowej Brzózce 😉

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Kamila Bachula - szczęśliwa mężatka, z wykształcenia jest nauczycielem języka angielskiego, ale z zamiłowania tworzy bloga Zdrowa Brzózka, który powstał z potrzeby serca. W 2009 roku weszła do niestety rosnącego w liczbę grona CUdaków za sprawą zdiagnozowanego schorzenia Colitis Ulcerosa (WZJG). Świadomie szukając przyczyny tej choroby autoimmunologicznej odkrywa świat zdrowego żywienia i zrównoważonego stylu życia, czego rezultatem jest blog Zdrowa Brzózka. Kamila kocha jogę i podróże motocyklowe, uwielbia gotować dla siebie i bliskich, ale także lubi wiedzieć co je.