Jestem tym, co myślę

Czym jest przebaczenie?

Czym jest przebaczenie?

Ostatnio dużo rozmyślałam na temat przebaczenia. Przyszło do mnie wiele wniosków, ale mój język nie potrafi tego tak pięknie wyrazić, co odczuwa moje serce, jeszcze… Podpieram się zatem przemawiającymi do mnie cytatami i dzielę się z wami słowami, które przyszły do mnie od Patrycji Pruchnik, zwanej Nitya.

Słowa, które tutaj piszę, pochodzą z medytacji prowadzonej przez Patrycję Pruchnik, zwanej Nitya. Jej słowa są kompletną odpowiedzią na pytanie czym jest przebaczenie, a dodatkowo uświadamiają nam znacznie więcej:

“Bardzo rzadko w ciągu naszego życia pozwalamy sobie na takie chwile, w których wszystko może być takie, jakie jest… w których porzucamy kontrolę i odpoczywamy po prostu.

Zauważ, że kiedy porzucasz śledzenie dialogu w głowie, na jakimś poziomie od razu zaczynasz odpoczywać. Od razu robi się nieco lżej, swobodniej…

Zauważ, że w taki sposób też jesteś obecny, też istniejesz. Jesteś.

Takiego rodzaju funkcjonowanie, bycie, też jest możliwe.

Zauważ, że jest wtedy nieco lżej.

Rozpłyń się do tej lekkości, pozwól sobie odpocząć, czy być szczęśliwym, niezakłopotanym. Pozwól sobie nie martwić się niczym przez te kilka minut.

Bardzo rzadko pozwalamy sobie na taki luksus, a jest on w zasięgu ręki przez cały czas…

Zauważ, że to ciało jest wprawiane w ruch poprzez oddech. W taki sam sposób w jaki oddycha Twoje ciało, przetaczają się przez nie myśli. Nie próbuj łapać żadnej z nich, pozwól im przechodzić jak chmurom na niebie.

Pozwól by pojawiały się i odchodziły… A Ty odpoczywaj.

Dosłownie tak, jakbyś był niebem w tej chwili i przepływałyby prze Ciebie najróżniejsze rodzaje chmur. Chmury pojawiają się i w pewnym momencie znikają, albo zmieniają się w inne.

I tak samo z naszymi myślami.

Tak samo z naszymi emocjami i odczuciami, obrazami.

My bardzo często pragniemy konkretnych obrazów, konkretnych odczuć, konkretnych stanów i frustrujemy się kiedy ich nie ma.

Natomiast teraz spróbujmy tę kontrolę i zarządzanie stanami porzucić i sprawdzić jak to jest kiedy porzucamy nasze oczekiwania, kiedy porzucamy nasze osądy, kiedy porzucamy nasze wyobrażenia, nasze wierzenia. Kiedy porzucamy wreszcie całą naszą wiedzę i wszelkie nasze racje…

Zwróć uwagę jak się czujesz kiedy myśli w swojej głowie traktujesz poważnie. Kiedy jesteś na kogoś z jakiegoś powodu zły. Kiedy uważasz, że coś nie powinno mieć miejsca, albo powinno wydarzyć się coś konkretnego. Zauważ jak się wtedy czujesz, kiedy dajesz tym myślom status prawdy i swojego oczekiwania. Nie wiem jak Ty, natomiast ja za każdym razem w takich sytuacjach zaczynam odczuwać w ciele jakiegoś rodzaju niewygodę, jakiegoś rodzaju spięcie. Nazwałabym to nawet cierpieniem.

I zwróć uwagę czy nie dodajesz sobie tego cierpienia żądając od świata by był jakiś, żądając od ludzi by byli jacyś, żądając od okoliczności by były inne, albo by trwały takie jakie je lubisz.

Zwróć uwagę na te momenty.

Sprawdź samodzielnie i porównaj to z tym jak się czujesz, kiedy te rzeczy odkładasz na dalszy plan i nie traktujesz ich tak poważnie, a odpoczywasz po prostu w samej obecności, w samym byciu tak jak teraz.

Zwróć uwagę czy możesz w tej chwili wybaczyć okolicznościom, że są takie jakie są, czy też coś w Tobie każe się nie zgadzać. Natomiast zauważ czy masz wpływ na wszystkie okoliczności swojego życia. Prawdopodobnie nie. Więc czy Twoja niezgoda ma sens?

Czy też doprowadzi do jeszcze gorszego samopoczucia?

Czy też nie sprawi, że będziesz się czuć jeszcze gorzej?

Pogrążony we własnych myślach, żądaniach i wyobrażeniach.

Sprawdź czy możesz wybaczyć światu, że jest taki jaki jest.

Odprężyć się do okoliczności takich, jakimi już one są…

Być może coś w nas nie chce się na to zgodzić, natomiast właśnie w takich momentach pojawia się cierpienie.

Pojawia się dodatkowe psychologiczne cierpienie, które jest nałożeniem naszej własnej interpretacji na rzeczywistość. Naszej własnej preferencji, naszych oczekiwań. To są te miejsca, w których fiksujemy się na tym jak być powinno, jak byśmy chcieli żeby było.

Jesteśmy zawiedzeni, że tak nie jest.

Zauważ, że kiedy idziesz tą drogą, wprowadzasz swój własny organizm w dodatkowe, niepotrzebne napięcie i cierpienie.

A gdyby tak można było wybaczyć tej chwili by była taką jaką jest, wybaczyć jej i nie żądać od niej niczego.

Odprężyć się do tej sytuacji, do tych okoliczności.

Odprężenie nawet nie polega na jakiejś pasywności, ale polega na głębokiej wewnętrznej akceptacji i zrozumieniu, że nie akceptacja tworzy dodatkowe napięcie.

W taki sam sposób jak wybaczamy światu i okolicznościom, że są takie jakie są teraz, sprawdź czy możesz wybaczyć innym. Mam tutaj na myśli bliskich, mam tutaj na myśli ludzi.

Sprawdź czy możesz odprężyć się do akceptacji i przyjęcia ich takimi jacy są.

Czy możesz zauważyć głębszą mądrość, że wielu z nas, jeśli nie wszyscy, jesteśmy tacy jacy musieliśmy być.

Czy możemy odprężyć się do akceptacji innych?

Ponieważ nasza nie akceptacja innych tak naprawdę najwięcej bólu sprawia nam samym, nie innym.

To my sami ranimy się myślami o innych, że nie są tacy jacy byśmy chcieli, aby byli.

Zobacz czy możesz odprężyć to oczekiwanie…

Czy możesz poprzez mądrość i poprzez wgląd wybaczyć?

Zrozumieć i przyjąć?

Nie tylko w taki sposób egoistyczny zrozumieć i przyjąć, ale poprzez głębsze zrozumienie życia.

Czy jest to możliwe?

Sprawdź.

I sprawdź też czy takiego rodzaju wybaczenie nie sprawia, że jest Ci lżej na sercu.

Czy nawet sama możliwość przyjęcia okoliczności nie sprawia, ze robi się lżej w środku.

Że zaczynasz odczuwać ukojenie i spokój.

Być może Twój umysł nie chce zgodzić się na to o czym mówię w tej chwili, ponieważ być może masz jakąś ogromną zadrę w swym sercu w stosunku do innych, lecz pamiętaj, że zadra, jeśli jest, najbardziej krzywdzi Ciebie samego.Ponieważ Twoja interpretacja sytuacji stresuje Twój własny organizm. I tak naprawdę jest tylko i wyłącznie Twoją wersją rzeczywistości.

Kiedy trzymamy się naszych własnych poglądów, często zapraszamy do życia cierpienie. Zauważ, że można to odpuścić. Spróbuj.

Zauważ, że nawet bez trzymania się swoich myśli, jesteś i pod spodem istnieje stan naturalny, w którym nie musisz trzymać się myśli by być. Trzymać się emocji by istnieć.

Do tej listy wybaczania dodaj w końcu samego siebie.

Być może masz wiele przekonań na swój temat, poczucia winy i oceny samego siebie. Zwróć uwagę czy tak jest…

Czy możesz samego siebie teraz dodać do tej listy przyjęcia i akceptacji okoliczności samego siebie, takiego jakim/ jaka jesteś?

Czy możesz przyjąć siebie ze wszystkimi “słabościami”?

Nikt nie jest idealny.

Albo każdy jest idealny z każdą swoją “słabością”.

Czy możesz przyjąć swoje ciało, swoje emocje i swoje myśli?

Zauważ, że przetaczają się one przez Twoją świadomość. Jesteś ich świadom. Więc jakaś część Ciebie jest wolna od myśli.

Zauważ, że możesz nawet zaobserwować myśli na temat samego siebie.

Więc jakaś część Ciebie jest od nich wolna.

Odpręż się do siebie.

Odpręż się do najgłębszej części siebie.

Tej w której jest spokój i miłość, czyli totalne wybaczenie wszystkiego.

To wybaczenie nie polega na analizie okoliczności dlaczego wybaczam i czy udało mi się, bądź nie. Polega wyłącznie na przyjęciu.

Pogodzeniu się.

Kompletnej otwartości i miłości.

Zwróć uwagę, że to jest możliwe.

Że kiedy nie śledzisz swoich myśli, że kiedy nie zapętlasz się w nich, kiedy nie oddajesz się tylko i wyłącznie emocjom i obrazom, ta akceptacja i wybaczanie wszystkiego już jest.

Poczuj je teraz.

Poczuj, że pod spodem tych wszystkich zdarzeń i wrażeń, mieszka miłość.

Mieszka Twoja esencja.

Im więcej będziesz się z nią kontaktował, tym więcej swobody i pełni będziesz odczuwał w życiu.

Zwyczajnie będziesz szczęśliwszy.

Dlatego zapraszam Cię do tych medytacji tak często jak możesz.

Zapraszam Cię do tego odpoczynku wewnętrznego, tak często jak możesz.

Zapraszam Cię do poznania samego siebie i istoty tego, kim naprawdę jesteś.”

Kuknij co dobrego jeszcze na Zdrowej Brzózce 😉

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Kamila Bachula - szczęśliwa mężatka, z wykształcenia jest nauczycielem języka angielskiego, ale z zamiłowania tworzy bloga Zdrowa Brzózka, który powstał z potrzeby serca. W 2009 roku weszła do niestety rosnącego w liczbę grona CUdaków za sprawą zdiagnozowanego schorzenia Colitis Ulcerosa (WZJG). Świadomie szukając przyczyny tej choroby autoimmunologicznej odkrywa świat zdrowego żywienia i zrównoważonego stylu życia, czego rezultatem jest blog Zdrowa Brzózka. Kamila kocha jogę i podróże motocyklowe, uwielbia gotować dla siebie i bliskich, ale także lubi wiedzieć co je.